O co chodzi w "1983" i czy ma to sens? Odpowiadamy na 50 pytań, które macie prawo zadawać po seansie

"1983" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6
"1983" (Fot. Netflix)

"1983" (Fot. Netflix)

32. Czym jest Lekka Brygada?

W drugim odcinku milicjanci bardzo dokładnie charakteryzują Lekką Brygadę w ramach jednego z tych okropnych, ekspozycyjnych dialogów. Określają ich jako bojowników w stylu ETA, IRA albo Świetlistego Szlaku. To grupka młodych ludzi, walczących z władzami przy użyciu partyzanckich metod. W zależności od punktu widzenia to mogą być terroryści, mordercy albo romantyczni bojownicy o wolność. Na czele serialowej grupki stoją Ofelia/Effy i Maciej Mac.

Effy jest porównywana do współczesnej Emilii Plater, bohaterki powstania listopadowego, ale szybko się okazuje, że to nie do końca tak. W jej walce chodzi nie tylko o wolną Polskę – to także jej prywatna zemsta, dokonywana z bronią w ręku. Dopóki ona i jej koledzy mordują członków grupy trzymającej władzę, da się ich usprawiedliwić. Ale kiedy pożar ogarnia całe piętro wieżowca, gdzie trwa impreza Ultry, można mieć wątpliwości co do ich metod. Bo choć Effy zarzeka się, że nie zabijają cywilów, w praktyce ofiarami Lekkiej Brygady są nie tylko partyjni dygnitarze.

33. Czemu Lekka Brygada zabija ważnych ludzi?

Choć na początku Lekka Brygada wygląda na bojowników, którzy działają na rzecz wolnej Polski, w trakcie sezonu okazuje się, że ich motywy są bardziej skomplikowane. Tak, Ofelia i jej ekipa mordują ważnych ludzi w państwie – naszych znajomych członków grupy trzymającej władzę. Ale nie czynią tego tylko ze względu na sprawowane przez nich funkcje. Czynią to przede wszystkim z powodu tego, co ci ludzie zrobili ich rodzicom, opozycjonistom z lat 80.

Ofelia rekrutuje nowych bojowników w prosty sposób: dostaje od Wujka prosto z Centrum Digitalizacji teczki osób, które pasują do profilu, tj. stracili kiedyś rodziców i wciąż ich pamiętają. W ten sposób może uzupełniać szeregi, ale płaci za to taką cenę, że Wujek wie wszystko o Lekkiej Brygadzie.

34. Jakie jest rozwiązanie zagadki śmierci Fiolków?

To sprawa, której uczepił się Anatol pięć lat temu, bo nie pasowało mu rozwiązanie i "morderca" skazany przez sędziego Żurawskiego. Kto zabił Justynę Fiolek i jej męża i dlaczego nie znaleziono ciała ich syna, Macieja? Odpowiedź jest prosta: bo to syn ich zabił, po czym ukrył się w Lekkiej Brygadzie. Maciej Mac (Krzysztof Wach), czytaj "Mak" (piękne polskie nazwisko), to tak naprawdę Maciej Fiolek. Dzieciak, którego Fiolkowie wychowali i który miał powody, żeby ich zabić. Współpraca jego i Ofelii zaczęła się właśnie od tego zabójstwa – po zabójstwie Maciek znalazł dziewczynę i zwerbował, a potem oboje zaczęli rekrutować kolejne osoby.

35. Czemu młodzi ludzie mordują swoich rodziców?

To wątek długi i zawiły, bezpośrednio związany z tym, czym jest i jak powstała Lekka Brygada. Odpowiedź brzmi: młodzi ludzie mordują swoich rodziców, bo to nie są ich rodzice, to ludzie odpowiedzialni w jakiś sposób za zniknięcie ich prawdziwych rodziców. Dzieciaki dawnych opozycjonistów mszczą się na partii za to, co zrobiono ich prawdziwym rodzicom. A robią to nie sami z siebie, tylko dlatego, że Ofelia wyszukuje ich dzięki Wujkowi – rekrutuje osoby, które straciły rodziców, pamiętają to i mają wszelkie powody, by szukać zemsty.

Pierwszym tropem, który prowadzi do rozwikłania całego spisku, są słowa Benjamina Krasa (Bartosz Bielenia), przesłuchiwanego przez Anatola członka Lekkiej Brygady, który go uświadamia, że ważni ludzie w państwie adoptowali dzieci osierocone po zamachach z 1983 roku. Potem milicjanci zaczynają odkrywać kolejne nazwiska takich dzieci.

Kluczem do rozgryzienia tego, co się dzieje, jest opowieść komendanta milicji Stanisława Górskiego (Grzegorz Wons), który przypomina sobie historię zasłyszaną podczas szkoleń w Niemczech, u Stasi. Otóż w Argentynie, po puczu wojskowym, przedstawiciele demokratycznej opozycji znikali stopniowo przez kilka lat. Szefowie armii likwidowali ich rodziców, a dzieci umieszczane były w rodzinach wiernych reżimowi. W ten sposób wymazywano pamięć o przeszłości.

Dokładnie to samo zrobiła nasza grupa trzymająca władzę. Maciej Mac, Jonasz Modzelewski, Filip Torzecki (syn szefowej Ultry, który uśmiercił nie tylko matkę, ale i wszystkich jej imprezowiczów), Piotr Wybraniec – to wszystko dzieci adoptowane przez komunistów, które kilka lat temu zaczęły odkrywać prawdę, organizować się i planować zabójstwa "rodziców".

Karolina (Zofia Wichłacz) raczej nie jest przybraną córką Lisów, a przynajmniej taką mamy nadzieję, po tym jak pokazano nam zdjęcie jej matki w ciąży na własnym ślubie. W przypadku Trojana i Kamila Zatonia to wielka mistyfikacja, mająca na celu wprowadzenie go w szeregi Lekkiej Brygady (o czym będzie za chwilę). Nie wiemy, jak wygląda sytuacja Świętobora, ale prawdopodobnie nie ma przybranych dzieci. Nie podejrzewamy też kardynała Adamusa, żeby kogoś adoptował.

36. Kto i dlaczego zabił profesora Żurawskiego?

To również jedno z zabójstw Lekkiej Brygady. Prof. Żurawskiego potrącił autem przybrany syn – o istnieniu którego Kajetan z jakiegoś powodu nie miał pojęcia, choć bywał częstym gościem w tym domu – Piotr Wybraniec (Dobromir Dymecki). On sam został z kolei zabity w lesie gdzieś koło Bydgoszczy przez Macieja Fiolka (czy też, jak oznajmia nam Anatol, "Macieja Fiolek", bo odmiana polskich nazwisk to też nie jest mocna strona serialu).

Czemu Maciek to zrobił? Bo Piotr okazał się nadgorliwy i narobił przy okazji bałaganu – morderstwo przez przejechanie to taki rodzaj pozorowanego wypadku, którego Lekka Brygada nie akceptuje. W ich morderstwach chodzi o to, aby nie zostawiać oczywistych śladów, które mogłyby doprowadzić do rozbicia całej grupy. Wybraniec ślady zostawił i dlatego spotkała go egzekucja ze strony kolegów.

37. Co się stało z rodzicami Kajetana?

Kajetan to dzieciak wychowany przez babcię (Ewa Błaszczyk) – zaciekłą komunistkę – i partię. Na tym, że jego rodzice, Maja (Agnieszka Żulewska) i Wiktor (Rafał Maćkowiak) Skowronowie, nie żyją, opiera się w serialu wszystko – poczynając od tego, jak ten chłopak został ukształtowany, a skończywszy na całym kulcie "chłopca z lilią". I bum! Mamy aż dwa zmartwychwstania. W przypadku Mai to nawet podwójne, bo najpierw nie zginęła w zamachach, a potem nie zginęła kiedy do niej strzelali.

Podobnie jak w przypadku rodziców Oliwii (Anna Konieczna) z Lekkiej Brygady, tutaj też pochowano puste trumny i to na nich oparto cały kult. Tymczasem ojciec Kajetana – nie bohater, a kabel, który wydał kolegów opozycjonistów SB – skończył w wietnamskim obozie jenieckim, gdzie zmarł 1997 roku. Matka z kolei wplątała się w międzynarodową awanturę i zdaje się, że zrobiła coś naprawdę głupiego.

38. Kim są "lekarze" sprowadzeni przez Maję?

"Coś naprawdę głupiego" zaczyna się w taki sposób, że Maja Skowron na przełomie roku 1982 i 1983 potrzebuje leków dla matki. W aptece zostaje odcięta ze względu na działalność opozycyjną męża, Wiktora. Za namową Kasi Ibrom (Helena Sujecka), mamy Ofelii, udaje się do kościoła na Woli, gdzie księża pomagają takim jak ona. Tam spotyka zagranicznego ojczulka, który załatwia jej misia wypchanego lekami, ale nie za darmo. Ojciec Daniel (Luke Griffin) wykorzystuje jej desperację oraz fakt, że Maja jest sekretarką Głównego Komitetu Kultury Fizycznej i Sportu, który czuwa m.in. nad tym, żeby każdy zagraniczny zawodnik przyjeżdżający na mecz do Polski miał odpowiednie dokumenty. Prosi ją, żeby spotkała się z jego znajomym, irlandzkim biznesmenem, który pomaga Polakom, szmuglując lekarzy z zagranicy.

I tak oto Maja zaczyna pracować dla tajemniczego Williama Keatinga (Clive Russell). Załatwia lewe dokumenty dla całej "drużyny" mężczyzn, jedzie do Gdańska odebrać ich prosto z plaży, zawozi ich na dworzec i pomaga "skierować do polskich miast". Choć serial nigdy nie mówi wprost, że ci mężczyźni to zamachowcy 1983, wszystko się zgadza: panowie pojawiają się przed zamachami, zostają odwiezieni po zamachach i na do widzenia strzelają do odprowadzającej ich Mai (która na początku pada niczym martwa, a potem bach! – zmartwychwstaje).

39. Kim jest William Keating?

Ten tajemniczy jegomość pojawia się kilka razy. Po raz pierwszy w pilocie, kiedy ucina sobie w teraźniejszości pogawędkę o lisie i owcach z Władysławem, nomen omen, Lisem. Potem widzimy go, jak w 1983 roku organizuje całą akcję z Mają i "lekarzami". Na koniec zaś materializuje się w Waszyngtonie, by zapoznać się z Kajetanem i dać mu namiary na matkę. Przy okazji wyraża podziw dla instynktu przetrwania w rodzinie Skowronów.

Nie wiemy do końca, kim jest ten człowiek, jakie państwo reprezentuje (raczej nie Bogu ducha winną Irlandię) i czyje interesy załatwia w Polsce. Pochodzi prawdopodobnie z Wielkiej Brytanii i z jakiegoś powodu wspomaga naszą grupę trzymającą władzę. Pomógł zorganizować zamachy z 1983 roku, a teraz wciąż trzyma rękę na pulsie. Joshua Long i spółka prawdopodobnie dopiero planują odpowiedzieć na pytanie, jaka dokładnie jest jego rola w wielkim spisku, który sprawił, że historia Polski potoczyła się i dalej się toczy niewłaściwym torem.

40. Czy Maja Skowron nadal żyje?

Tak. Maja Skowron zawstydziła Jezusa oraz bohaterów "Mody na sukces" i zmartwychwstała aż dwa razy. Najpierw przeżyła zamachy (co widziała mała Ofelia, a duża Ofelia powiedziała Kajetanowi), a potem odwiozła zamachowców i znów przeżyła, kiedy do niej strzelili. Teraz mieszka w Los Angeles i nie tylko Kajetan nie wie, czego się po niej spodziewać. W ostatniej scenie, w której Maja otwiera synowi drzwi w 2003 roku i sucho go wita po angielsku, wciela się w nią już nie Agnieszka Żulewska, a Katarzyna Herman.

1 2 3 4 5 6