Richard Madden zostanie nowym Jamesem Bondem? Aktor z "Bodyguarda" komentuje plotki i pozuje dla "GQ"

"Bodyguard" (Fot. BBC)

0

Idris Elba, a może Richard Madden – czy któryś z tych panów zastąpi Daniela Craiga w roli Jamesa Bonda? Serialowy Bodyguard odnosi się do plotek.

Brytyjski serial "Bodyguard" odniósł sukces mierzony w ponad 10 milionach widzów finałowego odcinka. Richard Madden wcielający się w Davida Budda, ochroniarza pani minister Julii Montague (Keeley Hawes), tak dobrze odegrał swoją rolę, że niektórzy stwierdzili, iż mógłby chronić samą Jej Królewską Mość jako agent 007.

Na takie niepotwierdzone doniesienia można trafić w sieci. Richard Madden odniósł się do nich podczas wywiadu dla magazynu "GQ" (gdzie znajdziecie też sesję zdjęciową).

- Moja pierwsza reakcja jest zawsze taka sama. Jeśli jakaś historia zostanie wymyślona w sobotę, można jej zaprzeczyć w poniedziałek i dzięki temu gazety sprzedają się w obydwa dni. Tak samo było z Tomem Hiddlestonem po "Nocnym recepcjoniście". Teraz przyszła pora na kogoś następnego i trafiło na mnie. Wszyscy uwielbiają plotkować na ten temat, a teraz dotyczy on mnie. Za tydzień będzie już chodziło o kogoś innego – twierdzi aktor.

Aktor dodaje, że takie doniesienia bardzo mu schlebiają, a pytany o to, czy definitywnie mamy go wykluczyć z roli kandydata do Jamesa Bonda, opowiada, że "nie chce zarzekać się, mówiąc cokolwiek" i przyznaje się do bycia fanem serii książek o agencie 007. "Kocham te filmy, przeczytałem wszystkie książki" – mówi i dodaje, że ta fascynacja Bondem rozpoczęła się, gdy był nastolatkiem.

25. film o przygodach Jamesa Bonda wyreżyseruje Cary Fukunaga ("Detektyw", "Maniac"), a jego premiera będzie miała miejsce 14 lutego 2020 roku. W tytułową rolę po raz ostatni wcieli się Daniel Craig. Czy w następnych częściach powinien zostać zastąpiony przez Richarda Maddena?