Najlepsze serialowe odcinki 2018 roku (miejsca 10 – 1)

"Nawiedzony dom na wzgórzu" (Fot. Netflix)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

5. "The Americans" – "START"

"The Americans" (Fot. FX)

"The Americans" (Fot. FX)

Definicja finału idealnego i spełnionych obietnic. Co nie było takie proste, bo oczekiwania wobec twórców były ogromne, zarówno ze strony zwykłych widzów, jak i krytyków, dzięki którym przynajmniej w jakimś stopniu serial w ogóle przetrwał. Wszyscy byliśmy w tę historię zaangażowani emocjonalnie i wszyscy mieliśmy wizję tego, jak chcemy ją zakończyć. Wielu z nas chciało jakiejś kary, ciosu dla głównych bohaterów – najlepiej dosłownego, w postaci czyjejś śmieci. Joe Weisberg i Joel Fields poszli własną drogą i dali nam finał, jakiego byśmy się nie spodziewali, a który kupiliśmy w stu procentach.

A kupiliśmy go, bo "START" po prostu pasuje do serialu. To zawsze była w mniejszym stopniu historia o szpiegowaniu, geopolityce i starciu dobra ze złem, a w większym o rodzinie, małżeństwie, skomplikowanych relacjach międzyludzkich i egzystowaniu w światach pełnych różnego rodzaju szarości. I tak pozostało do samego końca – do finału, w którym twórcy postawili na emocje, wynikające z niecodziennych sytuacji i nieoczywistych relacji, budowanych latami.

To właśnie dlatego, że tak dobrze zbudowano podwaliny, scenę konfrontacji w garażu uważamy za genialną – choć na papierze mogłoby się wydawać, że ma ona oczywiste słabości (no bo jaki agent FBI może wypuścić tak po prostu szpiegów KGB!?). To właśnie lata spędzone na rozplątywaniu rodzinnych emocji Jenningsów sprawiły, że tak bardzo zabolało to, co wydarzyło się w trakcie sekwencji z "With or Without You".

"The Americans" nigdy nie było sensacyjną historyjką o agentach dobrej i złej strony, było wielopoziomową opowieścią o rodzinie, zbudowanej na najdziwniejszym możliwym gruncie. I to właśnie rodzinie wymierzono w finale największy cios, czyniąc całą historię bardzo tragiczną dla duetu głównych bohaterów, jak również ich dzieci oraz wplątanego w ich sprawy agenta FBI i sąsiada Stana Beemana, którego życie już zawsze będzie zdefiniowane przez relację z nimi, czy mu się to podoba, czy nie.

"The Americans" pokazało, jak pójść pod prąd i zamknąć serial finałem, który z jednej strony zaskakuje na każdym kroku, a z drugiej, wydaje się tak perfekcyjny, że nie zmieniłoby się w nim ani jednej sceny. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA