Oglądalność "Punishera" w 2. sezonie spadła o 40%. Ale to wcale nie musi być zła wiadomość

"Marvel's The Punisher" (Fot. Netflix)

0

Wyniki oglądalności "Punishera" na pierwszy rzut oka mogą martwić. Ale w porównaniu do innych seriali Marvela ten wynik powinien dawać fanom duży powód do radości.

"Punisher" zaledwie przed tygodniem zaprezentował swój 2. sezon, a nad serialem już wisi widmo skasowania. Po tym jak Netflix bezlitośnie pozbył się "Luke'a Cage'a", "Iron Fista" i "Daredevila", fani Marvelowskiej produkcji mogą obawiać się, że "Punisher" podzieli los tych seriali.

Jak jednak pokazują dane zebrane przez firmę analityczną Jumpshot i udostępnione serwisowi Business Insider, "Punisher" ma jeden dobry powód, który mógłby uratować go przed kasacją. Taki, że oglądalność w 2. sezonie spadła o 40%. Brzmi to paradoksalnie, dopóki nie zobaczy się podobnych wyników innych seriali Marvela.

Badając ruch w internecie na 100 mln urządzeń, Jumpshot wyliczył, jaką popularnością cieszą się superbohaterskie seriale Netflixa w poszczególnych tygodniach. I tak jak 1. sezon "Punishera" już na starcie miał mniejszą oglądalność niż "Luke Cage", "Iron Fist" czy 2. sezon "Daredevila", tak już przy następnej serii spadek widzów był o wiele mniejszy.

Jumpshot

Oglądalność mniejsza o 40% wydaje się wynikiem idealnym w porównaniu ze spadkami "Daredevila" - 61%, "Luke' Cage'a" - 63% i rekordowego "Iron Fista" - 69%. Oglądalność "Punishera" w pierwszym tygodniu przewyższyła dodatkowo wynik 2. sezonu "Jessiki Jones", która obecnie jako jedyna z tych tytułów ma zamówioną następną serię.

Co można więc wynieść z wyników zaprezentowanych przez Jumpshot? Fani "Punishera" naprawdę uwielbiają swój serial, skoro z taką chęcia wrócili do nowych odcinków. I choć niezbadane są wyroki Netfliksa, to być może właśnie to fanowskie przywiązanie da serialowi z Jonem Bernthalem szansę na jeszcze jeden sezon.

"Punisher" dostępny jest na Netfliksie.