Czy finał "Gry o tron" zadowoli nas wszystkich? Maisie Williams ma co do tego pewne wątpliwości

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0

Jeszcze moment i będziemy musieli się z tym zmierzyć. Mowa o ostatnim odcinku "Gry o tron", na który fani czekają z niecierpliwością i przerażeniem. Reakcje przewiduje Maisie Williams.

Arya Stark to jedna z najważniejszych postaci w "Grze o tron", co dla grającej ją Maisie Williams oznaczało dziewięć lat spędzonych na planie serialu. Prace na planie już się zakończyły, a jak zmieni się życie aktorki, kiedy zakończy się także emisja serialu.

Jak zauważa Maisie, będzie to dla niej "dziwny" moment w życiu, bo każdy kolejny dzień będzie uświadamiał ją, że "Gra o tron" nie będzie już jego częścią. "Wszystkie dobre rzeczy kiedyś się kończą" – nostalgicznie mówi aktorka w rozmowie ze "Sky News". A czy samych "dobrych rzeczy" powinniśmy spodziewać się także w finale? Czy wszyscy będziemy w stu procentach zadowoleni, kiedy serial się skończy?

– Nie wiem, czy ktokolwiek będzie usatysfakcjonowany. Nikt nie chce, żeby serial się kończył, ale jestem naprawdę dumna z finałowego sezonu. Ja jestem dumna z pracy, którą w niego włożyliśmy i sądzę, że to był dobry moment na zakończenie tej historii. Mam nadzieję, że ludziom się spodoba – mówi Williams.

Jak na odtwórczynię roli jednej z bohaterek serialu, które mają największe szansę na przeżycie finałowego sezonu, w głosie Maisie nie słychać za wiele optymizmu.

8. sezon "Gry o tron" startuje 15 kwietnia w HBO i HBO GO.

  • ftwd22

    Ktoś się łudzi, że zadowoli...(?)
    Oby tylko nie okazał się zdecydowanie "na nie" i że jednak scenarzyści mieli na uwadze, że pewnych rzeczy fanom nie można zrobić.

    • M.B

      Ja się łudzę

    • s_n_e

      Którym fanom? Jakich rzeczy?

      Dogadzanie "fanom" to pierwszy krok ku spadkowi jakości. Twórcy powinni robić taki serial, jaki chcą zrobić, bez oglądania się na "fanów".

      Użycie cudzysłowów zamierzone.