Sarah Jessica Parker opowiada, jak dzisiaj mogłoby wyglądać życie Carrie Bradshaw i Biga

"Seks w wielkim mieście" (Fot. HBO)

Jaka byłaby dzisiaj? Czy nadal kochałaby modę i czy miałaby o czym pisać? Sarah Jessica Parker puszcza wodze fantazji i przewiduje, jak mogłoby wyglądać aktualne życie Carrie Bradshaw.

Carrie Bradshaw wróciła. Niestety tylko na chwilę. Sarah Jessica Parker jeszcze raz odegrała rolę felietonistki z "Seksu w wielkim mieście" przy okazji nagrywania spotu reklamowego Stella Artois.

Jedna reklama rodzi wiele wspomnień i pytań o to, co dzisiaj mogłoby dziać się w życiu bohaterki. Jakie jest wyobrażenie Sarah na temat tego, co aktualnie robiłaby Carrie Bradshaw?

– Cóż, domyślam się, że Carrie i Big mieszkają w Nowym Jorku i nadal są nierozłączni. Jestem pewna, że ona nadal pisze. Sądzę, że ma dużo do napisania o wydarzeniach społecznych i politycznych, do których doszło w naszym kraju na przestrzeni ostatniego półtora roku, dwóch lat. Uważam, że angażowałaby się w dyskusje na te tematy. Myślę, że byłaby nienasyconym czytelnikiem i nadal utrzymywałaby przyjaźń z dziewczynami. I mam nadaję, że ona i Big miło spędzaliby ze sobą czas i nadal byliby w sobie zakochani – mówi aktorka.

Tak teraźniejszość Carrie widzi Sarah, jednak scenarzyści filmu zgotowali felietonistce i jej mężowi bardziej ponury los. W trzeciej części filmowego "Seksu w wielkiej mieście", z której na szczęście zrezygnowano, Big miał dostać zawału serca pod prysznicem i zaraz w pierwszych minutach filmu trafiłby do szpitala, z którego nigdy by już nie wyszedł.

– Myślę, że byłaby zdruzgotana śmiercią męża. Czułaby wielką stratę partnera i byłaby wdzięczna za wspólnie spędzony czas i wszystkie wspomnienia. To jest moje przypuszczenie. Nie mogę sobie jej wyobrazić, jak reaguje na takie wydarzenie, tego jestem pewna. Może wzniosłaby toast Stellą w jego imieniu, ale nie wiem, czy mogłaby to uczcić. Mogłaby uczcić jego życie, ich życie, wspólnie spędzony czas i wspomnienia, i tak mogłaby wznieść toast Stellą i polać dalej – dodaje aktorka.

Sarah nawiązuje do reklamy Stelli Artois, w której występuje w roli Carrie Bradshaw. Spot pojawi się 3 lutego podczas finału rozgrywek Super Bowl. Aktorka w swojej wypowiedzi odniosła się także do akcji #PourItForwad, która jest częścią kampanii reklamowej – firma za każdą kupioną butelkę piwa zadeklarowała się dostarczać miesięczny zapas wody do tych rejonów na świecie, które najbardziej jej potrzebują.

Wzrok w reklamie przyciąga także stylizacja Carrie idealnie pasująca do jej stylu. Okazuje się, że Sarah wcześniej uzgodniła, czy odgrywana przez nią bohaterka byłaby zainteresowana trendami z 2010 roku. Odpowiedź oczywiście była twierdząca. Aktorka dodaje, że związek Carrie z modą był bardzo zdrowy i felietonistka traktowała ją jako sposób wyrażania siebie. I ta jej cecha na pewno nie zmieniłaby się do dzisiaj.

"Seks w wielkim mieście" dostępny jest na HBO GO.

REKLAMA