Daenerys zginie z ręki Jona Snowa? Fanowska teoria zapowiada podwójne morderstwo w 8. serii "Gry o tron"

"Gra o tron" (Fot. Helen Sloan/HBO)

0

Czy Jon Snow może zabić Daenerys w finałowym sezonie "Gry o tron"? Tak sugeruje fanowska teoria – a to tylko jedno z dwóch morderstw na szczycie, które mają nas czekać.

Teoria fanowska powiązana z osobą Azora Ahai, legendarnego wojownika, który ma powrócić w nowym ciele, by uratować Westeros przez Białymi Wędrowcami, co jakiś czas pojawia się w kolejnych wersjach.

8 tysięcy lat temu w historii Westeros Biali Wędrowcy próbowali zniszczyć ludzkość, serwując im trwającą całe pokolenie Długą Noc. Plany pokrzyżował im Azor Ahai zwany Ostatnim Bohaterem, który pokonał Innych mieczem zwanym Światłonoścą. By go stworzyć, musiał poświęcić ukochaną osobę, dlatego wbił ostrze w pierś swojej żony, Nissy Nissy.

W odrodzenie Azora Ahai wierzą czerwoni kapłani z Melisandre na czele. Początkowo była ona pewna, że książę obiecany to Lord Stannis, później zaczęła skłaniać się ku myśli, że może chodzić o Jona Snowa. Przez pewien czas krążyły także teorie, że legendarny wojownik to tak naprawdę wojowniczka – Daenerys Targaryen. Wiele jednak wskazuje na Jona. A skoro tak, Dany może czekać marny los i wcale nie dlatego, że jest ciotką swojego ukochanego.

Fanowskie przewidywania przytoczone przez brytyjską bulwarówkę "The Sun" łączą teorię na temat Azor Ahaia z wizją podwójnego morderstwa. Zgodnie z nią, w 8. sezonie "Gry o tron" Daenerys zginie z ręki Jona Snowa, z kolei Jaime Lannister zabije swoją siostrę, Cersei.

Kiedy ostatnio widzieliśmy Jona i Dany, byli szczęśliwi i nieświadomi, że są spokrewnieni. Jednak to, że ładnie razem wyglądają, raczej im nie zapewni happy endu. Może się okazać, że Jon będzie zmuszony zabić ukochaną, aby móc wykuć magiczny miecz i uratować Westeros przed armią nieumarłych. Przy założeniu, że to on jest nowym wcieleniem Azora Ahai. Teoria dalej mówi, że Daenerys wcale nie zginie z ręki Jona, tylko zostanie przemieniona w Białego Wędrowca.

gra o tron sezon 8

Jednocześnie krwawe wydarzenia rozegrają się w Królewskiej Przystani, gdzie równie mocne zakończenie czeka Jaimego Lannistera i jego siostrę Cersei. Zgodnie z przepowiednią Maggy Żaby, Cersei miała wyjść za króla i być królową, dopóki nie nadejdzie inna, młodsza i piękniejsza, która ją obali i odbierze jej wszystko, co dla niej drogie. Miała urodzić trójkę dzieci. "Złote będą ich korony i złote ich całuny. A kiedy już utoniesz we łzach, valonqar zaciśnie dłonie na twojej białej szyi i wyciśnie z ciebie życie" – mówiła czarownica młodej Cersei.

Valonqar to po valyriańsku młodszy brat, w związku z czym przez lata fani podejrzewali Tyriona. Teraz wygrywa jednak Jaime, który po ostatniej ich kłótni opuścił Królewską Przystań, akurat kiedy zaczął tam padać śnieg, i odjechał w nieznane. Złotowłosy rycerz w tym momencie nie jest już po stronie siostry, która przez lata była także jego kochanką. Poetycka sprawiedliwość, zapowiedziana niegdyś przez wiedźmę, prędzej czy później się dokona i to właśnie Królobójca wydaje się teraz bardziej prawdopodobnym kandydatem na wykonawcę wyroku.

Fanowską teorię wspiera według "The Sun"... piosenka wykonywana przez Eda Sheerana, "Hands of Gold". Jej bohaterem był mężczyzna wypełniony "wstydem i błogością", który ma zimną rękę ze złota. Pasuje do Jaimego? Ano pasuje.

I tak oto miałyby się dokonać dwa morderstwa na szczycie, w wyniku których zginęłaby i Cersei, i Daenerys, przy czym ta druga powróciłaby w nowej, nieumarłej wersji, zupełnie jak jeden z jej smoków.

8. sezon "Gry o tron" startuje 15 kwietnia w HBO.