Oscarowe podziękowanie Olivii Colman to czyste złoto – zobaczcie to koniecznie!

Oscary 2019 (Fot. ABC)

0

W tym roku królową nietypowych podziękowań została Olivia Colman, nagrodzona Oscarem za główną rolę w filmie "Faworyta". Zobaczcie jej cudowny, emocjonalny występ.

Sześć lat temu Olivia Colman zaskoczyła nas fantastyczną rolą w "Broadchurch", potem pojawiła się w "Nocnym recepcjoniście", "Fleabag" i kilku innych serialach, a zeszłej nocy odebrała Oscara za rolę królowej Anny w filmie "Faworyta" Yorgosa Lanthimosa. Brytyjska aktorka pobiła Glenn Close, Lady Gagę, Yalitzę Aparicio i Melissę McCarthy.

Jej przemówienie było bardzo emocjonalne i zaskakujące pod każdym względem, najwyraźniej także dla samej autorki, która wyglądała jakby sama nie była pewna, dokąd ją poniesie. Były łzy, sporo humoru i bardzo trafny komentarz co do tego, że w tym roku zaczęli wyłączać mikrofon tym, którzy przedłużają podziękowania: "pfff!".

Olivia Colman: Glenn Close, nie chciałam tego!

"To zabawne. Mam Oscara!" – oznajmiła na dzień dobry Colman, ściskając złotą statuetkę i zapewniając, że to naprawdę stresujący moment. Aktorka zaczęła od podziękowań Lanthimosowi i obu swoim filmowym faworytom, Rachel Weisz i Emmie Stone, by następnie przejść do Glenn Close, z którą wygrała w tej samej kategorii. "Glenn Close, jesteś moją idolką od tak dawna. Nie chciałam, żeby tak wyszło!" – oznajmiła ku zachwycie filmowej "Żony".

Colman podziękowała także swojej rodzinie, dzieciom, które miały oglądać galę w domu. "Jeśli nie oglądacie, to, cóż, dobry wybór, ale to się więcej nie zdarzy" – zapewniła. Były też podziękowania dla męża, wspominanie czasów, kiedy przyszła gwiazda "Faworyty" pracowała jako sprzątaczka i krótkie "pfff!" w kierunku tych, którzy chcieli, żeby już kończyła. Znalazło się też słowo na koniec do Lady Gagi.

A oto, jak przemówienie skomentował Hugh Laurie, z którym Colman zagrała w 2016 roku w serialowym "Nocnym recepcjoniście":

"Faworyta" – 10 nominacji do Oscarów

"Faworyta" otrzymała aż 10 nominacji do Oscarów – tyle samo co drugi z tegorocznych rekordzistów, czyli "Roma" – w tym w kategoriach Najlepszy film, Najlepszy reżyser, Najlepsza aktorka (Colman) i Najlepsza aktorka drugoplanowa (Emma Stone i Rachel Weisz). Oscar dla Colman to jedyne zwycięstwo filmu w reżyserii Lanthimosa.