Serialowe hity i kity – nasze podsumowanie tygodnia

"Detektyw" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5 6

W tym tygodniu chwalimy nietypowy finał "Detektywa", powrót "Better Things" czy odcinek "Brooklyn 9-9" o #MeToo. Kity z kolei przyznajemy sieciówkowym nowościom, pomimo znakomitej obsady.

Hit tygodnia: Brooklyn 9-9 mądrze o #MeToo

"Brooklyn 9-9" (Fot. NBC)

"Brooklyn 9-9" (Fot. NBC)

Wszyscy już chyba zrobili odcinki o #MeToo, a twórcy "Brooklyn 9-9" są jednymi z nielicznych, którzy zrobili to naprawdę dobrze. Odcinek "He Said, She Said" nie opowiada o żadnych wielkich dramatach, gwałtach itp., tylko o sytuacjach, które spotykają kobiety codziennie. Sprzedawca dorzuci do kawy niechciany komplement, petent pomyśli, że policjantka to nie jest prawdziwy policjant, szef będzie domagać się wdzięczności za awans.

Z tym wszystkim miała do czynienia Amy (Melissa Fumero), która natrafiwszy na sprawę #MeToo, postanawia pomóc innej kobiecie i zrobić, co się da, żeby dobierający się do niej kolega z pracy zapłacił za swoje zachowanie. Kończy się to najlepiej, jak mogło się skończyć – owszem, kolega zostaje pociągnięty do odpowiedzialności, ale kobieta zmuszona jest zrezygnować z pracy, bo nie ma już życia w firmie. Może lepiej było jednak wziąć dwa miliony i odejść?

"Brooklyn 9-9" dobrze pokazuje, jak takie sprawy wyglądają w rzeczywistości. Przełamanie wstydu i powiedzenie głośno, że ktoś ci coś zrobił, to tylko początek. Potem trzeba przedstawić dowody i przejść bardzo długą drogę, zanim sprawca zostanie ukarany (zwykle nie zostanie). A nawet jeśli się uda, to najczęściej pyrrusowe zwycięstwo, bo wszyscy zdążą pomyśleć, że to z tobą jest coś nie tak (jesteś trudna we współpracy, wiadomo). I jedynym wygranym będzie jakiś Beefer.

Brawo dla "Brooklyn 9-9" za opowiedzenie w prosty, trafny sposób historii, która prędzej czy później w jakiejś formie spotyka każdą kobietę. I dla Melissy Fumero, która fantastycznie zagrała moment, kiedy powiedziała Jake'owi, jak szef chciał od niej dowodów wdzięczności za karierę. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6