"Miłość, śmierć i roboty" zdecydowanie nie dla młodszych widzów. Netflix pokazał nowy trailer animacji

"Miłość, śmierć i roboty" (Fot. Netflix)

0

Netflix zaprezentował kolejny zwiastun animacji tylko dla dorosłych. "Miłość, śmierć i roboty" szykuje się na wyjątkowo oryginalną szaloną mieszankę akcji i humoru.

Miłość, czyli dużo seksu. Śmierć, czyli rozlewająca się wszędzie krew. No i roboty, których jest tu całe mnóstwo. Tytuł serialu "Miłość, śmierć i roboty" całkiem dobrze oddaje jego nowy zwiastun, ale to wizualne szaleństwo trzeba zobaczyć na własne oczy. Animacja Netfliksa ma być produkcją przeznaczoną tylko dla dorosłych. 1. sezon składa się z osiemnastu krótkich (od 5 do 15 minut) odcinków, żonglujących różnymi stylami animacji i gatunkami.

Miłość, śmierć i roboty – o czym będzie serial Netfliksa?

Po pierwszych zwiastunach bombardujących nas kolejnymi szalonymi urywkami, ciężko na razie stwierdzić, jakie dokładnie historie opowie trwająca 185 minut całość. Ale raczej nie powinniśmy się obawiać nudnych czy mało oryginalnych pomysłów. Każdy odcinek ma być tworzony przez inny zespół filmowców, a nad całością czuwają David Fincher ("Mindhunter", "Gone Girl") oraz Tim Miller ("Deadpool").

Tim Miller wyznał wcześniej, że "Miłość, śmierć i roboty" to jego "projekt marzeń, który pozwala mu połączyć miłość do animacji i niesamowitych historii". Zobaczcie sami, co ma na myśli Miller, kiedy mówi o "niesamowitych historiach":

Jeśli nie możecie się już doczekać premiery, "Miłość, śmierć i roboty" prezentuje każdego dnia na swoim Instagramie kilkusekundowe zapowiedzi poszczególnych odcinków. A w nich między innymi Hitler zabijany przez pędzącego konia, dekapitacja radzieckiego żołnierza i zupełnie nieanimowani Mary Elizabeth Winstead i Topher Grace.

View this post on Instagram

Time is relative. #LoveDeathandRobots

A post shared by Love Death + Robots (@lovedeathandrobots) on

Miłość, śmierć i roboty pojawi się na Netfliksie 15 marca