Uważacie, że serwisów streamingowych jest za dużo? Nowe badanie pokazuje, że nie jesteście sami

Fot. Netflix/Amazon Prime Video/HBO GO

0

Najnowsze badanie Deloitte pokazuje, że prawie połowę Amerykanów denerwuje, że serwisów streamingowych jest coraz więcej. Czy Polaków czeka wkrótce to samo?

Więcej Amerykanów korzysta już z serwisów streamingowych niż z płatnej telewizji. Taką historyczną zmianę odnotowało Deloitte w najnowszym badaniu trendów w mediach cyfrowych, szacując że użytkowników platform streamingowych jest już 69% wśród wszystkich amerykańskich gospodarstw domowych w porównaniu do 65% płacących za telewizję kablową i premium.

Większość widzów nadal chce jednak korzystać z obu opcji, a jak pokazuje badanie, za większym wyborem idzie także ich większa frustracja.

Statystyczny Amerykanin płaci za trzy serwisy VoD

Aż 57% obecnych użytkowników platform streamingowych wykupuje do nich dostęp, aby móc oglądać ich oryginalne programy. Dlatego też ciężko się dziwić, że przy takim natłoku produkcji ("pozłacanej erze telewizji", jak to nazwał szef FX), statystyczny Amerykanin jest subskrybentem aż trzech różnych platform. A przy ponad 300 różnych serwisach do wyboru, widzowie mają prawo czuć się zdezorientowani nadmiarem opcji.

Prawie połowę konsumentów frustruje rosnąca liczba platform i subskrypcji, które muszą na różne sposoby łączyć, tak aby obejrzeć wszystkie programy, na które mają ochotę. A prawie tyle samo Amerykanów, bo aż 48% twierdzi, że ciężej jest znaleźć to, co chcą oglądać, kiedy filmy i seriale są rozrzucone między dziesiątkami różnych serwisów.

A jeśli szukając swojego wymarzonego programu po pewnym czasie odpuściliście, nie mogąc się go nigdzie doszukać, wiedzcie, że aż 43% amerykańskich konsumentów przyznaje, że ma podobnie. Z zapowiadanym przybyciem kolejnych serwisów wielkich firm takich jak Disney i WarnerMedia, ciężko więc wątpić, że pod tym względem będzie tylko lepiej.

Jak wygląda sytuacja na polskim rynku VOD

Czy w Polsce moglibyśmy spodziewać się podobnych wyników? Na razie raczej nie, biorąc pod uwagę, że polska oferta platform streamingowych nie jest jeszcze aż tak rozbudowana jak amerykańska, choć nieustannie się powiększa. Z miesiąca na miesiąc Netflix umacnia swoją pozycję, a w siłę rośnie także HBO GO. Nadal jednak największą popularnością cieszą się lokalne serwisy, takie jak m.in. cda.pl czy VOD.pl.

Przy czym i tak powinniśmy spodziewać się, że nadchodzący giganci, tacy jak Disney+, serwis Apple, czy platforma WarnerMedia będą chcieli rozwinąć swoją działalność na rynku światowym, włączając w to także Polskę. A kiedy ta pierwsza firma zabierze wszystkie produkcje Disneya, Marvela i Lucasfilm do siebie, a ta ostatnia będzie pokazywała choćby "Przyjaciół" wyłącznie u siebie, może się szybko okazać, że jedna subskrypcja Netfliksa lub HBO GO już nie wystarczy.

Jeśli więc już teraz denerwuje was, jak coś, co bardzo lubicie, opuszcza nagle daną platformę, przygotujcie się na to, że podobnych sytuacji będzie tylko więcej. "Znikające" seriale są już teraz na tyle poważnym problemem w USA, że aż 57% tamtejszych konsumentów twierdzi, że nie lubi sytuacji, kiedy kolejne produkcje są usuwane z ich serwisów.

Co te wszystkie dane i prognozy mogą w praktyce oznaczać dla nas konsumentów? Prawdopodobnie już całkiem niedługo będziemy mieli znacznie większy wybór platform, ale za to z mniejszymi zasobami. No i oczywiście – będziemy po prostu musieli więcej płacić.