Serialowe hity tygodnia – skrócona edycja świąteczna

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5

Zwykle w święta nie robimy hitów tygodnia, ale tym razem zmieniliśmy zdanie ze względu na powrót "Gry o tron". Przy okazji doceniamy kilka innych świetnych rzeczy.

Hit tygodnia: Obsesja Eve wciąż nas zaskakuje

"Obsesja Eve" (Fot. BBC America)

"Obsesja Eve" (Fot. BBC America)

W tym tygodniu doceniamy 2. odcinek nowego sezonu "Obsesji Eve", czyli "Nice and Neat", w którym Villanelle i Eve wciąż są rozdzielone, ale już na angielskiej ziemi. Jak zwykle to ta pierwsza dostała bardziej szalony wątek – liżąc rany, trafiła do domu rodem z koszmaru i zmuszona była do desperackich działań. Co okazało się jak najbardziej satysfakcjonujące, bo dżentelmen trafił jej się wyjątkowo obrzydliwy. Fakt, zmanipulowała go aż miło, ale ciąg dalszy to już jego sprawka.

Krwawa zemsta to jednak tylko dodatek do czegoś jeszcze lepszego – możliwości zobaczenia ludzkiej strony pięknej zabójczyni. Villanelle jest zraniona (w każdym możliwym sensie), poturbowana i zmuszona walczyć o przeżycie. A jednocześnie pozostaje tą szaloną, uroczą, traktującą cały świat jak własny plac zabaw psychopatką, którą znamy i kochamy. Oczywiście, że po morderstwie wychodzi boso na ulicę przy dźwiękach francuskiej piosenki i oczywiście, że razem z nią na wolność wyrywa się matka ofiary, który był też oprawcą.

Eve tymczasem zostaje ekspertką od kobiecych zabójczyń, dostaje własną ekipę w MI6 i kto wie, może niedługo będzie ją stać na cudowny krem z łożyska świni. Na razie jednak dostała do rozpracowania nie jedną, a dwie morderczynie, z których druga jest niewidoczna – dokładnie tak jak Eve, co ta zauważa w jednej z najlepszych ripost odcinka. Oto prawda o współczesnych społeczeństwach, podana mimochodem w ramach thrillera, który wychodzi daleko poza ramy gatunku.

Nowa showrunnerka, Emerald Fennell, póki świetnie sobie radzi z kontynuowaniem serialu Phoebe Waller-Bridge. To "Obsesja Eve", którą pokochaliśmy rok temu i której prawdopodobnie powiększenie świata nie zaszkodzi – choć oczywiście wciąż tu jesteśmy dla Eve i Villanelle. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5