"Gra o tron" – Gwendoline Christie komentuje bolesną scenę Brienne i Jaimego. Dlaczego on to zrobił?

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0

Tydzień temu widzowie "Gry o tron" przeżywali bitwę o Winterfell. Nowy odcinek przyniósł kolejne emocje, a razem z nimi na małe kawałeczki rozbiło się wiele serc. Serialowa Brienne komentuje!

Jesteście w szoku, który wołało zbliżenie Brienne z Tarthu i Jaimego Lannistera (Nikolaj Coster-Waldau) w najnowszym odcinku "Gry o tron", a następnie jego wyjazd? Nie tylko wy. Emocje targały także Gwendoline Christie, odkąd przeczytała scenariusz.

Gra o tron – Gwendoline Christie o Brienne i Jaimem

On sypiał tylko ze swoją siostrą, a ona kompletnie z nikim. Choć na początku znajomości Jaime Lannister nie mógł przestać śmiać się z Brienne z Tarthu i wypominać jej, że to właśnie na jej służbie zabity został Renly Baratheon, tych dwoje połączyło piękne uczucie. Kto wie, czy nie najpiękniejsze w całej "Grze o tron". Jednak gdy tylko dali sobie szansę, romantyzm ustąpił miejsca ponurej rzeczywistości.

– Nigdy nie byłam pewna związku Jaimego i Brienne. To nie była historia miłosna, tylko dziwny związek między mężczyzną i kobietą, który nie wiadomo nawet jaką przyjął formę. Brienne czuje się zobowiązana wobec Jaimego przez fakt, że stracił dłoń, broniąc jej honoru. Choć była to jego decyzja, ona jest bardzo czuła na tym punkcie i świadoma tego. Jest między nimi coś rzeczywistego, ale ona nigdy nie była wcześniej w związku, a on był związany tylko ze swoją siostrą – mówi Gwendoline Christie.

Rodzi się zatem pytanie, co mogło powstać z takiego uczucia?

– Macie do czynienia z dwójką ludzi, którzy niekoniecznie dają sobie radę w świecie uczuć. Myślę, że mocno ich połączyło dzielenie się takimi doświadczeniami jak przetrwanie wojny i wzajemne ratowanie sobie życia. Fizyczność często uwalnia emocje i myślę, że właśnie to między nimi zaszło – uwolniło je wspólne działanie – tłumaczy aktorka.

Christie przyznaje, że uczucie łączące tych bohaterów jest fascynujące.

– Myślę, że relacja Jaimego i Brienne zawsze była dla nas fascynująca, ponieważ są tak różnymi postaciami, a mimo to jest między nimi prawdziwa chemia – dodaje.

Gra o tron – dlaczego Jaime opuścił Brienne?

Niestety, w "Grze o tron" żadne piękne uczucie nie trwa wiecznie, więc Jaimemu i Brienne nie było dane spędzić razem nawet dwóch nocy. Zanim kolejny świt przywitałby tych dwoje w jednym łóżku w sypialni w Winterfell, on postanowił wrócić do tej, którą nazywa swoją królową. Dlaczego? To wyjaśnili showrunnerzy "Gry o tron".

– Punktem zwrotnym był moment, w którym on usłyszał, co zrobiła Cersei. W tym momencie Jaime musiał spojrzeć na to, kim naprawdę jest. Mimo że troszczy się o Brienne, podziwia ją i kocha, jest niemalże uzależniony od Cersei i nie może się ot tak się od niej odciąć. Tak więc, mimo że ma szansę na szczęście i możliwość rozpoczęcia innego życia, nie może jej przyjąć. Jego decyzją jest powrót do Cersei – tłumaczą David Benioff i D.B. Weiss.

Dla odtwórczyni roli Brienne, jak i dla wielu widzów, scena rozstania Jaimego i Brienne była po prostu łamiąca serce.

– Ale czy takie nie jest życie? Życie jest bolesne. Nigdy nie przypuszczałam, że będą razem. Nigdy nie sądziłam, że tak się stanie. A teraz mogę poczuć, jak pęka milion serc – mówi aktorka.

Nowe odcinki Gry o tron w poniedziałki w HBO