Maisie Williams przyznaje, że "Gra o tron" zrujnowała jej zdrowie psychiczne

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0

Maisie Williams decydując się na rozpoczęcie przygody z "Grą o tron" w wieku 13 lat, pisała się na życie w blasku fleszy. Dzisiaj opowiada o tym, jak sława wpłynęła na jej zdrowie.

Gdy trwały castingi do "Gry o tron", "Pieśń Lodu i Ognia" George'a R.R. Martina, na podstawie której powstał serial, miała już spore rzesze fanów. Pewne było, że rozgłos wokół produkcji będzie stawał się coraz większy z każdym jej sezonem. Jednak Maisie Williams czy Sophie Turner, które rozpoczęły swoją przygodę z serialem jako nastolatki, nie wiedziały dokładnie, z czym wiąże się sława.

Niedawno odtwórczyni roli Sansy Stark opowiedziała o myślach samobójczych i krytyce, która odbierała jej chęć do życia. Teraz w przypływie szczerości Maisie Williams wyznała, jaki wpływ na jej psychikę miała kariera.

Maisie Williams o wpływie sławy na jej psychikę

Maisie Williams, znana fanom "Gry o tron" jako Arya Stark, opowiedziała w podcaście "Happy Place" o tym, jak internetowy hejt potrafi zmiażdżyć człowieka.

– Nadal zdarza się, że jest 11 w nocy, a ja leżę w łóżku i powtarzam sobie wszystkie rzeczy, których w sobie nienawidzę. To naprawdę przerażające, że ciągle możesz to roztrząsać. Nadal nad tym pracuję, ponieważ uważam, że to ciężka sytuacja. Ciężko jest czuć smutek i jednocześnie nie być przez niego całkowicie pokonanym. Szczerze, chciałabym normalnego życia. Nie potrzebuję tego szalonego świata, ponieważ nie jest tego warty – mówi aktorka.

Wygląda na to, że krytyka internautów odbiła się na psychice wielu osób związanych z serialem. Grono przyznających się do depresji, w którym już znajdują się Sophie Turner i Kit Harington, poszerzyło się o Maisie.

Finał Gry o tron zobaczymy 20 maja w HBO