Serialowe hity i kity – nasze podsumowanie tygodnia

"Gra o tron" (Fot. HBO)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Hit tygodnia: Koszmar w Czarnobylu trwa

"Czarnobyl" (Fot. HBO)

"Czarnobyl" (Fot. HBO)

Jeśli sądziliście, że najgorsze w "Czarnobylu" już widzieliście, to drugi odcinek produkcji HBO wyprowadził was z błędu. Kolejna odsłona relacji z wydarzeń mających miejsce nad ranem 26 kwietnia 1986 roku zabrała nas jeszcze głębiej w objęcia koszmaru, przedstawiając dokładniej sytuację w pobliżu elektrowni, ale również z dala od niej, w gabinetach najwyższych radzieckich władz, z oporem przyswajających sobie wiedzę na temat tego, co zaszło.

Wprawdzie w tej drugiej kwestii twórcy nieco od siebie dodali, zabierając choćby nas i Legasowa (Jared Harris) na zamknięte spotkanie z Michaiłem Gorbaczowem (David Dencik) albo przedstawiając postać białoruskiej fizyczki Uliany Chomiuk (Emily Watson), jednak w żadnym wypadku nie przesadzili. Introdukcja nowej bohaterki (fikcyjnej, mającej uosabiać wszystkich radzieckich naukowców walczących o prawdę o Czarnobylu) mogłaby by być nieco lepsza, ale że w zaistniałych okolicznościach czas to luksus, na jaki nie można sobie pozwalać, da się to "Czarnobylowi" wybaczyć.

Tym bardziej że praktycznie wszystko inne w tym odcinku wypadło co najmniej bardzo dobrze, potęgując przerażenie, jakie mogła wywołać już premiera. Tam jeszcze w większości podskórne poczucie ogromu tragedii, tym razem zyskało naukowe podstawy dzięki cierpliwym wytłumaczeniom Legasowa, robiąc jeszcze większe wrażenie i stopniowo zamieniając się w trudny do pojęcia koszmar. Przedstawienie go za pomocą trudnej relacji naukowca z partyjnym dygnitarzem Borisem Szczerbiną (równie dobry co Harris Stellan Skarsgård) wyszło idealnie, bo konfrontując dwie sprzeczne postawy, nie tylko zyskiwaliśmy nowe informacje, ale i na własne oczy widzieliśmy, jak szybko może zmieniać się punkt widzenia.

A to wszystko na tle trwającego horroru, czasem niemal dosłownego, jak w kończących odcinek scenach z podziemi zalanej elektrowni, a kiedy indziej bardzo rzeczywistego, jak przy o wiele zbyt późnej ewakuacji Prypeci. Dodajmy do tego powoli przedostające się do świata zewnętrznego informacje na temat katastrofy, a otrzymamy pełen obraz chaosu. Strach pomyśleć, co będzie dalej. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA