"Gra o tron" zaliczyła głupią wpadkę także w finale. Co robi plastikowa butelka w kluczowej scenie serialu?

"Gra o tron" (HBO)

0

Wszystkie niedociągnięcia oraz rozczarowująca fabuła 8. sezonu "Gry o tron" spowodowały, że fani stali się jeszcze bardziej uważni. Na kolejny "kubek" nie musieli długo czekać.

Najbardziej wyczekiwany i owiany tajemnicą finałowy sezon "Gry o tron" okazał się wielkim rozczarowaniem. Niestety, ogromne nadzieje widzów spotkały się z sześcioma odcinkami, które wydają się być zrobione w nieco za szybkim i niedbałym tempie.

W okrojonym finałowym sezonie doszło do większej ilości wpadek niż we wszystkich poprzednich. Największą wydaje się być zostawiony na stole w Winterfell kubek ze Starbucksa, ale odrośnięta dłoń Jaimego, pomylone nazwisko Gendry'ego i dwie peruki Dany też są niczego sobie w szufladzie z niedociągnięciami.

Butelka wody w kluczowej scenie finału Gry o tron

Apogeum wpadek przypada na kluczowy moment finałowego odcinka i przyjmuje postać plastikowej butelki po wodzie tuż za nogą Sama Tarly'ego. Do pomyłki nie doszło w którymś z mało istotnych momentów w odcinku. Wprost przeciwnie, chwila nieuwagi miała miejsce dokładnie w scenie, w której padła odpowiedź na najważniejsze w całym serialu pytanie: "Kto zasiądzie na Żelaznym Tronie?".

Przyjrzycie się uważniej, jak to wygląda po rozjaśnieniu ekranu:

Takie wpadki zdecydowanie nie wprawiają widzów w lepszy nastój. Do boju nastawiły ich także własne oczekiwania podsycane licznymi teoriami spiskowymi, w obliczu których zaprezentowany finał okazał się być nieco rozczarowujący. Efekt? Już ponad milion podpisów pod petycją z prośbą o remake 8. sezonu serialu.

Gra o tron jest dostępna w HBO GO