Serialowe hity i kity – nasze podsumowanie tygodnia

"Czarnobyl" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5 6

W tym tygodniu doceniamy m.in. finał "Czarnobyla", netfliksowe "Opowieści z San Francisco" i najlepszy do tej pory odcinek serialu "Rok za rokiem". Jest też kit, którego nie chcieliśmy wręczać.

Hit tygodnia: Opowieści z San Francisco, czyli serialowa parada równości

Opowieści z San Francisco serial

"Opowieści z San Francisco" (Fot. Netflix)

Nie mógł Netflix lepiej trafić z datą premiery "Opowieści z San Francisco". I nie chodzi tylko o warszawską paradę równości, ale o panujący aktualnie w naszym kraju klimat, w który queerowa historia wchodzi klinem, rozbijając ponurą rzeczywistość wszystkimi kolorami tęczy.

Całkiem dosłownie, bo kontynuacja kultowych za oceanem (ale mało znanych u nas) miniseriali na podstawie książek Armisteada Maupina to istny festiwal różnorodności. Zarażająca optymizmem, zabawna i poruszająca historia, w której każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Nawet jeśli jej poprzednich odsłon nigdy nie widział, bo twórcy zadbali, by nie poczuł się zagubiony.

Śledzimy tu losy niejakiej Mary Ann Singleton (Laura Linney), która po latach robienia kariery wraca do domu przy Barbary Lane 28 w San Francisco, w którym spędziła młodość i zostawiła rodzinę. Przyjęcie ze strony córki, Shawny (Ellen Page) i byłego męża, Briana (Paul Gross), jest oczywiście dość chłodne, ale spokojnie, dajmy im trochę czasu. I tak wiadomo, jak to się skończy.

Co bynajmniej nie jest w "Opowieściach z San Francisco" wielką wadą, bo serial to tak barwny i pulsujący czystą radością z życia, że jestem w stanie mu dużo wybaczyć. Kogo wszak obchodzą nadmierny sentymentalizm czy fabularne głupotki, gdy z ekranu wręcz wylewa się pozytywne podejście do rzeczywistości?

Poszczególne historie mogą się nam wprawdzie wydawać wzięte z zupełnie innego świata (choćby pierwsza z brzegu – co dla związku oznacza zmiana płci jednej z partnerek?), jednak szybko się w nim odnajdujemy. Bo ich bohaterowie to nie manekiny, ale prawdziwi ludzie tworzący absolutnie cudowny ekosystem. Miejsce w stu procentach magiczne, w którym każdy jest mile widziany. Oby było takich jak najwięcej. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6