Sophie Turner nie powiedziała rodzicom o przesłuchaniu do "Gry o tron". A potem już musieli się zgodzić

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0

Sophie Turner związana jest z aktorską branżą od dziecka. Ale decyzji, żeby starać się o rolę w "Grze o tron", nie podjęli wcale jej rodzice, bo nawet nie wiedzieli, że córka poszła na przesłuchanie.

Sophie Turner wielokrotnie opowiadała, że na przesłuchaniu do "Gry o tron" poznała swoją największą przyjaciółkę, Maisie Williams, ale nie wspominała, że nie powiedziała rodzicom o swoich planach związanych z serialem. Okazja do wzięcia udziału w castingu pojawiła się w najmniej oczekiwanym miejscu, czyli w szkole.

Sophie Turner o castingu do Gry o tron

Okazuje się, że 12-letnia Sophie Turner na początku w ogóle nie wtajemniczyła rodziców w swoje plany zawodowe.

– Nie powiedziałam rodzicom, że byłam na przesłuchaniu do "Gry o tron". Po prostu tak jakby się dowiedzieli – opowiada Sophie.

Aktorka wspomina, że Nina Gold, dyrektorka castingowa "Gry o tron" odwiedzała szkoły w Anglii.

– Ja i wszyscy moi znajomi poszliśmy na przesłuchanie. Odbieraliśmy to za zabawę, śmiechawę. A później do mnie oddzwonili – wspomina aktorka.

Gra o tron finał

Rodzice Sophie dowiedzieli się o wszystkim, gdy ich córka była jedną z kandydatek rozważanych do roli Sansy.

– Moi rodzice dowiedzieli się, kiedy dostałam się do finałowej siódemki i moja mama zaczęła wariować. Zadzwoniła do mojego taty i powiedziała, że nie wie, czy powinniśmy to robić. A mój tato na to: "Zamknij się, tego właśnie chciała przez całe swoje życie. Musisz pozwolić jej to zrobić" – mówi.

A później było już tylko świętowanie sukcesu.

– Mama wskoczyła na mnie, krzycząc: "Masz tę rolę", później obie skakałyśmy do basenu i cały dzień jadłyśmy pizzę. To był najlepszy dzień w moim życiu – dodaje aktorka.

Grana przez Sophie Turner postać, Sansa Stark, przetrwała całe osiem sezonów "Gry o tron", co oznacza, że niepozornie rozpoczęta przygoda aktorki z serialem trwała 11 lat.

Gra o tron dostępna jest na HBO GO