Pojawiła się petycja o skasowanie serialu "Dobry omen". Zobaczcie, jak Neil Gaiman walczy z absurdem

"Dobry omen" (Fot. Amazon)

0

Chrześcijańska grupa domaga się od Netfliksa skasowania "Dobrego omenu" – miniserialu wyprodukowanego, tak się składa, przez Amazon. Zobaczcie, co na to Neil Gaiman.

"Dobry omen" zadebiutował 31 maja na Amazon Prime Video i zdobył liczne grono fanów. Neil Gaiman, twórca serialu i współautor (razem z Terrym Pratchettem) książki, na której oparty jest scenariusz, wielokrotnie odpowiedział na pytanie, jakie są szanse na 2. sezon: żadne. To historia zamknięta w sześciu odcinkach, która kontynuacji mieć nie będzie.

Dobry omen – petycja o skasowanie serialu

A jednak pojawiła się petycja chrześcijańskiej grupy Return to Order, żeby ten bluźnierczy serial skasować. Aby udowodnić, że coś jest z "Dobrym omenem" nie tak, w petycji zamieszczono streszczenie fabuły: anioł i demon razem ratują świat, diabły i sataniści są normalni, a nawet dobrzy, zakonnice czczą Antychrysta, mądrość Boga jest wyśmiewana, a na dodatek jeszcze głos Bogu podkłada kobieta.

Petycję, skierowaną nie do Amazona, tylko nie wiedzieć czemu do Netfliksa, podpisało 20 tys. osób, zanim ktoś im powiedział, że coś się tutaj nie zgadza. "To jest takie piękne... Obiecujecie, że nic im nie powiecie?" – skomentował Neil Gaiman.

Gaimanowi bardzo spodobał się pomysł, żeby to Netflix skasował "Dobry omen".

Brytyjski scenarzysta James Moran ("Torchwood", "Doktor Who") zauważył, że kasacja najwyraźniej już miała miejsce – "Dobrego omenu" nijak nie da się znaleźć na Netfliksie.

W twitterowej zabawie wziął udział także brytyjski Netflix, który obiecał, że więcej "Dobrego omenu" nie zrobi. To koniec.

Po tym jak petycję wyśmiał Gaiman i tysiące ludzi na Twitterze, została ona poprawiona i teraz żądanie skasowania serialu skierowane jest do Amazona. Miejmy nadzieję, że to nie wpłynie na 2. sezon, wiecie, ten, którego i tak ma nie być.

Dobry omen znajdziecie na Amazon Prime Video