Emmy 2019: Nasze nominacje dla aktorów z seriali dramatycznych

Fot. FX/AMC/NBC

0
1 2 3 4 5 6 7

Bob Odenkirk, Better Call Saul

Better Call Saul sezon 4 finał

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

Trzykrotnie był już nominowany do Emmy za tę rolę Bob Odenkirk, za każdym razem będąc jednak zmuszony uznać wyższość konkurentów. Do czterech razy sztuka? Niewykluczone, tym bardziej że w 4. sezonie "Better Call Saul" przeszedł samego siebie, czyniąc przemianę Jimmy'ego McGilla w Saula Goodmana fascynującą i bolesną jednocześnie.

Fascynującą, bo krok po kroku oglądaliśmy, jak poczciwy Jimmy traci siły do dalszej walki ze swoim ponurym alter ego, stopniowo pogrążając się w tym stereotypowym wyobrażeniu na swój temat, od którego chciał tak bardzo uciec. Bolesną, bo na naszych oczach znikał człowiek, którego przez lata zdążyliśmy naprawdę mocno polubić, wierząc, że jego dobra strona może jednak zatriumfować w tej nierównej walce. Nie może. Nie teraz. Może nigdy. Niby o tym wiedzieliśmy, a i tak daliśmy się nabrać.

W tym natomiast ogromna zasługa Boba Odenkirka, któremu znakomitego występu pogratulowałby pewnie nawet Saul Goodman (w tym przypadku to komplement). A docenić go trzeba tym bardziej, że przemiana jego bohatera nie nastąpiła ot tak, jak za pstryknięciem palców. To nie był jeden, definiujący moment załamania, ale cała ich seria, raz większych, raz mniejszych, które w końcu złożyły się na wyjątkowo gorzki obraz człowieka upadłego.

Przynajmniej w naszej ocenie, bo oczywiście Saul, który przecież dopiero wkracza na scenę, myśli z pewnością coś innego. Już nie możemy się doczekać, by zobaczyć, jak przedstawi to na ekranie Bob Odenkirk. Coś nam mówi, że wtedy też skończy się nominacją do Emmy. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7