Emmy 2019: Nasze nominacje dla seriali komediowych

Fot. HBO/Netflix/Amazon

0
1 2 3 4 5 6 7

Barry

"Barry" (Fot. HBO)

"Barry" (Fot. HBO)

Po 1. sezonie, który wziął nas z zaskoczenia, bo tak czarnej komedii o płatnym zabójcy próbującym zostać aktorem jeszcze nie widzieliśmy, "Barry" miał trudne zadanie przekonania widza, że nie chodzi wyłącznie o wyjściowy pomysł, że da się tę opowieść interesująco pociągnąć. Alec Berg i Bill Hader z nawiązką sprostali wyzwaniu.

Już finał poprzedniej serii uświadomił nam dobitnie, że kibicowanie Barry'emu w udowadnianiu, że nie jest zły, może okazać się trudne. Pozbycia się Janice nie dało się usprawiedliwić, a w 2. sezonie Barry niejeden grzech dołożył do listy. Coraz wyraźniej widać, że mamy do czynienia nie tyle z kolejnym modnym w serialowych świecie kontrowersyjnym antybohaterem, co z człowiekiem, który tak przekroczył granicę, że nie ma możliwości powrotu do zwykłego życia.

Tegoroczne odcinki to także pogłębienie postaci dotychczas nieco marginalizowanych. Sally (Sarah Goldberg) nie tylko dostała fantastyczny monolog, ale też cały duży wątek przepracowywania bycia ofiarą przemocy w małżeństwie oraz poznawania relacji doświadczenia i sztuki. Więcej mógł też pokazać Henry Winkler w roli Gene'a, a dwa światy Barry'ego nie tylko wciąż ze sobą kolidowały, ale też rzucały na siebie wzajemnie ciekawe światło.

A nawet gdyby "Barry" nie był tak pokręconą, mroczną i w przewrotny sposób komiczną opowieścią, jakiej jeszcze w telewizji nie widzieliśmy, nawet gdyby nie zafundował nam w którymś momencie jednego z najmocniejszych cliffhangerów roku, to docenilibyśmy produkcję Berga i Hadera choćby za pewien niemożliwy do zaszufladkowania odcinek. "ronny/lily", mamy nadzieję, przejdzie do historii seriali i zostanie tam na długo. [Kamila Czaja]

1 2 3 4 5 6 7