Emmy 2019: Nasze nominacje dla seriali limitowanych

Fot. Netflix/HBO

0
1 2 3 4 5 6 7

Mała doboszka

"Mała doboszka" (Fot. BBC)

"Mała doboszka" (Fot. BBC)

Ze współpracy BBC i Johna le Carré'a powstał już kiedyś jeden wielki hit – "Nocny recepcjonista" – i nie mielibyśmy nic przeciwko, żeby "Mała doboszka" poszła w jego ślady, przynajmniej pod względem liczby zdobytych nagród. Zwłaszcza że na nie zasługuje nawet bardziej, bo oferuje znacznie więcej niż sprawnie napisaną intrygę szpiegowską, ładne widoki i aktorstwo na oscarowym poziomie.

Odpowiedzialny za miniserię południowokoreański reżyser Park Chan-wook nie tylko pozwolił akcji toczyć się w latach 70., dokładnie tak jak w książce, ale też zamienił międzynarodową układankę z młodą brytyjską aktorką (cudowna Florence Pugh) w roli głównej i konfliktem izraelsko-palestyńskim w tle w coś znacznie więcej, niż kolejny stylowy thriller szpiegowski.

"Mała doboszka" wygląda oszałamiająco, szybko wypracowuje własny ton i mówi znacznie więcej o skomplikowaniu świata, niż klasyczne historie tego typu, wyraźnie dzielące bohaterów na naszych, czyli dobrych, i tych drugich, czyli złych. Produkcja BBC prostych diagnoz unika, stawiając na zniuansowane postacie i pokręcone gry, w których główna bohaterka – dziewczyna zwerbowana przez izraelski wywiad, by przeniknąć do otoczenia palestyńskiego terrorysty – im lepiej się orientuje, tym mniej ma ochotę brać udział.

Serial BBC przede wszystkim jest wielkim popisem pięknej i zadziornej Florence Pugh, której sukienki jeszcze długo będziemy wspominać. Towarzyszą jej na ekranie Alexander Skarsgård i Michael Shannon – i nawet jeśli nie przekonuje was tematyka, reżyser i argument o rewii mody w wersji retro, ta trójka powinna wystarczyć, żeby przekonać każdego. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7