Showrunnerka "Wiedźmina" opowiada, jak powstawała rzeź w Blaviken z pierwszego odcinka

"Wiedźmin" (Fot. Netflix)

0

Bitwa Renfri i Geralta to najważniejsza scena z premierowego odcinka "Wiedźmina". Showrunnerka serialu opowiada, jak tworzenie rzezi w Blaviken wyglądało od kuchni.

Już w premierowym odcinku "Wiedźmina" widzimy popis zdolności Geralta z Rivii. Tytułowy bohater dosłownie w kilka sekund rozprawia się z siedmioma walecznymi krasnoludami, a na końcu z ich przywódczynią.

Wiedźmin – showrunnerka o rzezi w Blavikien

Lauren S. Hissrich wyjaśniła, dlaczego pozbawiła tę scenę dialogów i co chciała w niej ukazać.

– Pisząc i kręcąc ją, podzieliliśmy ją na dwie różne sekwencje. Pierwszą nazwaliśmy walką bandytów, a drugą walką Renfri. To, co chcieliśmy osiągnąć, to pokazanie dwóch różnych stron Geralta – mówi.

Następnie mamy popis umiejętności Wiedźmina (Henry Cavill).

– Myślę, że w walce z bandytami Geralt jest na ekranie przez jakieś 30 sekund i brutalnie morduje kilka osób w krótkich odstępach czasu bez zastanowienia się nad tym dwa razy. Ty zaś dostajesz coś w rodzaju prezentacji jego umiejętności i tego, że jest wyszkolony do bycia maszyną do zabijania – do tego właśnie został przygotowany – tłumaczy showrunnerka.

wiedźmin walka geralta z renfri

Następnie Geralt miał pokazać swoje ludzkie i pełne skrupułów oblicze, na które nie ma miejsca w otaczającej go rzeczywistości.

– Później wywracamy to do góry nogami. Kiedy rozmawiałam z Wade'em Eastwoodem i Wolfgangiem Stegemannem, który opracował choreografię tej walki, oczywiście powiedziałam im, że w jej drugiej połowie Geralt nie chce zabić Renfri.

Zamiarem Lauren było stworzenie jedynej w swoim rodzaju walki.

– Zatem zabieramy go tu i teraz, i stawiamy go w tej walce na pozycji obronnej. Nie sądzę, żeby było to robione często. Chciałam pokazać, że Geralt może być maszyną do zabijania, ale nie musi. W trakcie walki wiele razy pojawia się dialog, z którego zrezygnowaliśmy, ponieważ zwalniał akcję, a tego nie potrzebowaliśmy. Wszystko działo się na ekranie. Chodzi o to, że Geralt mówi: "Nie musimy tego robić. Nie potrzebujemy tego. Porozmawiajmy i spróbujmy to wyjaśnić." Jednak Renfri odsuwa się, by powiedzieć: "Nie, rozwiążemy to teraz i jedno z nas nie wyjdzie z tego żywe" – tłumaczy.

Twórczyni serialu wyjaśniła ostatnio również kwestię małomówności głównego bohatera. Okazuje się, że skąpe dialogi z udziałem Geralta to zabieg celowy, który ma lepiej odzwierciedlić jego charakter.

Wiedźmin dostępny jest na Netfliksie