"Grosza daj wiedźminowi" ma złe przesłanie? Showrunnerka mówi, co kryje się pod słowami piosenki

"Wiedźmin" (Fot. Netflix)

0

Piosenka, która utknęła w głowach widzów "Wiedźmina", ma niewłaściwe przesłanie? Twórczyni serialu mówi o tym, co jest przerażającego w "Grosza daj wiedźminowi".

"Grosza daj wiedźminowi" z ballady śpiewanej przez Jaskra (Joey Batey) w "Wiedźminie" urosło do rangi internetowego hitu. Utwór doczekał się niezliczonej ilości przeróbek i to w wykonaniu muzyków różnej narodowości i entuzjastów całkowicie innych muzycznych gatunków. Jednak są i tacy, którzy prócz wpadającej w ucho muzyki, wiedzą, co kryje się za teksem. W tym gronie jest oczywiście Lauren S. Hissrich, showrunnerka serialu.

Grosza daj wiedźminowi – twórczyni o przekazie

Twórczyni serialu widzi w "Grosza daj wiedźminowi" znacznie więcej niż chwytliwy tekst. Dla niej jest to po prostu storytelling, czyli historia powstała dla określonego celu, którym bynajmniej nie jest odzwierciedlenie rzeczywistości.

Czy wiedźmin rozprawiłby się z każdym napotkanym na swojej drodze elfem? Nie. To tylko twórczość skromnego barda.

– Sednem tej piosenki jest pytanie, kto tworzy narrację i kto ją kontroluje. To coś, co cały czas widzimy w naszym świecie w mediach. Kto opowiada historię, ten ma władzę. Jaskier ma władzę i może opowiedzieć historię, która naprawdę się wydarzyła, albo taką, która sprawi, że wiedźmin będzie wydawał się bohaterem, i zmieni jego przygody w reszcie sezonu.

To chwytliwa piosenka, ale jeśli posłuchasz słów, jest przerażająca. To, co ona mówi, to: "zmienię sposób, w który historia postrzega to całe wydarzenie, ponieważ napisałem chwytliwą piosenkę" – mówi Hissrich.

Innymi słowy, "Grosza daj wiedźminowi" to urocze naginanie rzeczywistości. Albo jak wolicie – fake news.

Wiedźmin dostępny jest na Netfliksie