Shannen Doherty z płaczem wyznaje, że ma nawrót raka. Poruszający wywiad z aktorką z "Beverly Hills, 90210"

"BH90210" (Fot. FOX)

0

Shannen Doherty podzieliła się ze światem smutną wiadomością. Aktorka, która pięć lat temu ogłosiła, że walczy z rakiem, teraz informuje, że choroba powróciła.

Shannen Doherty, znana jako Brenda z "Beverly Hills, 90210", w 2015 roku zaczęła chorować na nowotwór piersi. Swoje zmagania z rakiem dokumentowała w mediach społecznościowych, pokazując, jak wygląda rzeczywistość chorej osoby i przy okazji dzieląc się wsparciem, które otrzymała od bliskich osób.

Choroba powróciła rok temu. Aktorka zdecydowała się zagrać w "BH90210", już znając diagnozę, ale dopiero teraz mówi o tym publicznie. Wszystko przez to, że szykuje się do walki w sądzie z firmą ubezpieczeniową State Farm, ponieważ jej dom ucierpiał w pożarze. Doherty przypuszcza, że jej choroba wyszłaby na jaw w trakcie sądowej batalii, dlatego wolała poinformować o niej sama.

Shannen Doherty ma nawrót raka piersi

W wywiadzie dla "Good Morning America" Shannen Doherty wyznała, że aktualnie nowotwór, na który cierpi, jest w czwartym stadium zaawansowania. Jest to moment ciężki nie tylko dla niej, ale i dla bliskich jej osób, o których martwi się bardziej niż o siebie.

– Jestem przerażona. Bardzo się boję. Moja mama jest niesamowicie silnym, odważnym człowiekiem. Mój mąż również, ale i tak się o niego martwię – powiedziała.

Doherty poznała diagnozę na krótko przed niespodziewaną śmiercią Luke'a Perry'ego.

– To takie dziwne, że otrzymałam diagnozę, a ktoś, kto wydawał się być zdrowy, odszedł pierwszy. To było naprawdę szokujące. Mogłam przynajmniej uhonorować, go pojawiając się w serialu – powiedziała.

Aktorka zdradziła, że Brian Austin Green był jedyną osobą, która w czasie produkcji "BH90210" znała prawdę o jej chorobie. To właśnie on ją wspierał i to głównie z nim rozmawiała o Luke'u Perrym. Shannen dodała, że życie się nie kończy w momencie usłyszenia diagnozy. Wszystko wciąż się toczy i dotyczy to także pracy.