Fani "Riverdale" hejtują Betty po musicalowym odcinku. Co na to Lili Reinhart?

"Riverdale" (Fot. Netflix)

0

Za nami musicalowy odcinek 4. sezonu "Riverdale", jednak przebrania i muzyczne popisy zostały przyćmione przez jedno wydarzenie, a dokładnie przez pocałunek. Uwaga na spoilery!

Nieważne, ile litrów lakieru do włosów poszło na peruki, które w musicalowym odcinku 4. sezonu "Riverdale" dumnie nosiła także męska część serialowej ekipy, czy jak wysokie obcasy miał Kevin (Casey Cott) i jak jego mięśnie przebijałby przez kabaretki. Uwagę widzów przykuła jedna scena i jednocześnie wywołała w nich niemałe emocje. Mowa o pocałunku Betty (Lili Reinhart) i Archiego (KJ Apa).

Riverdale sezon 4: Lili Reinhart broni Betty

Choć serialowa pani detektyw i rudzielec w zamierzchłych czasach byli parą, ona jest teraz w związku z Jugheadem (Cole Sprouse), a on z Ronnie (Camila Mendes). Jednak, by "Riverdale" nie traciło na pikanterii, w nowym odcinku doszło do pewnego incydentu.

W trakcie, gdy Jug ślęczał nad książkami, Betty i Archie pocałowali się. Później on wrócił do Veroniki, a ona do swojego lubego. Jak nietrudno się domyślić, wszyscy fani "Bughead" i "Varchie" wyrazili swoje oburzenie w sieci. Skomentowała je Lili Reinhart.

Materiał do przemyśleń: nie musicie zgadzać się z wyborami Betty czy je popierać, ale ona jest młodą dziewczyną i próbuje zrozumieć siebie, jak każdy z nas na tym świecie. I czasem ludzie robią złe rzeczy – napisała.

Jednak sprawa wciąż elektryzuje widzów, dla których tłumaczenie aktorki w żaden sposób nie usprawiedliwia zdrady.

Jak dalej potoczy się romans Betty i Archiego? Trop znajdziecie w zapowiedzi następnego odcinka.

Nowy odcinek Riverdale 30 kwietnia na Netfliksie