Nasz top 10 najlepszych miniseriali HBO. "Czarnobyl", "Anioły w Ameryce", "Mildred Pierce" i inne arcydzieła

Fot. HBO

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Pacyfik

najlepsze miniseriale hbo

"Pacyfik" (Fot. HBO)

Wojna na Pacyfiku to temat, który dużo częściej pojawia się w filmach kinowych (klasyczne filmy z lat 70., jak "Tora! Tora! Tora", czy też współczesne, mniej lub bardziej udane, produkcje) niż na małym ekranie. Ale gdy do tematu zabrało się HBO, i to ludzie odpowiedzialni za sukces "Kompanii braci", to można było liczyć, że uda się ponownie pokazać ważne chwile II wojny światowej w pełen rozmachu i wciągający sposób. Tak też się stało. I chociaż "Pacyfik" jest może mniej znany niż wspomniana "Kompania braci", to pozostaje jednym z najlepszych współczesnych seriali wojennych. Zwłaszcza że dotyczy rzadkiej w sumie tematyki. Zwłaszcza w Polsce – z dosyć oczywistych względów – temat starcia USA-Japonia w trakcie II wojny jest dużo mniej znany niż zmagania na innych frontach.

"Pacyfik" wyróżnia się ogromnym rozmachem i dbałością o szczegóły. Piekło, którym dla żołnierzy była wojna na Pacyfiku – prowadzona przez Amerykanów z niezwykle zdeterminowanym, fanatycznym wręcz wrogiem – uderza widza. Poznajemy najważniejsze starcia, od Guadalcanal po Okinawę i Iwo Jimę. To wszystko w tradycyjnej dla wojennych seriali HBO narracji opartej o kilku różnych żołnierzy. Podobnie jak w przypadku "Kompanii braci", wierność detalom gwarantuje oparcie o materiał źródłowy. W tym przypadku były to dwie książki o tamtych czasach, które pokazują historię z punktu widzenia żołnierzy uczestniczących w tamtych bitwach.

HBO nie szczędziło wydatków (miniserial kosztował łącznie ok. 200 mln dolarów przy planowanym budżecie 100 mln) i dzięki temu wojna na Pacyfiku wygląda jak nic, co wcześniej mogliśmy oglądać. Ale w tym przypadku rozmach czy dbałość o detale to jest tylko środek do osiągnięcia celu, jakim jest opowiedzenie osobistych historii o wojnie i tym, co dzieje się w domu.

Trzech żołnierzy – Robert Leckie (James Badge Dale), Eugene Sledge (Joseph Mazzello) i John Basilone (Jon Seda) – próbuje przetrwać konflikt i zachować przy tym swoje człowieczeństwo. Serial pokazuje to w wiarygodny sposób i tak jak w przypadku "Kompanii braci" siła całej opowieści bierze się też z tego, jak realnie wyglądają dylematy i problemy, z którymi muszą mierzyć się żołnierze. Od tych najbardziej oczywistych na polu walki, po rozterki rodzinne i osobiste. Wykazują się bohaterstwem, ale nie są pomnikami ze spiżu, co jest bardzo dobrze pokazane.

Co ważniejsze, to nie jest tylko "Kompania braci" w innych realiach. Bo chociaż nie da się uniknąć podobieństw czy porównań, to "Pacyfik" i jego twórcy postawili na własny, nieco odmienny ton. Trochę jak w "Cienkiej czerwonej linii" jest tu próba pogłębionego zmierzenia się z różnymi aspektami wojny i podejścia do niej. Dlatego jeśli ktoś nastawia się na ciągła akcje w stylu wielu współczesnych filmów batalistycznych, to "Pacyfik" może nieco zawieść takie nadzieje. Przez to jednak jest bardzo dobrym serialem, który uzupełnia i poszerza nasze rozumienie tego, jak wyglądała II wojna światowa [Michał Kolanko]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10