Twórcy o kulisach odcinka "Bagman" z 5. sezonu "Better Call Saul". To pomysł jeszcze z czasów "Breaking Bad"

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

0

Pustynny odcinek "Bagman" z 5. sezonu "Better Call Saul" to jedna z najlepszych godzin w całym serialu. Showrunner zdradza, że pomysł narodził się lata temu, a inspiracją był pewien film.

Nakręcony na pustyni 8. odcinek 5. sezonu "Better Call Saul", zatytułowany "Bagman", jest niezwykły z kilku powodów. Po pierwsze, stanowi pewien przełom zarówno dla postaci Jimmy'ego (Bob Odenkirk), jak i Kim (Rhea Seehorn). Po drugie, stawia Jimmy'ego i Mike'a (Jonathan Banks) w koszmarnie trudnej sytuacji i każe im współdziałać, rozwijając w ten sposób ich relację.

Po trzecie, jeśli chodzi o realizację, dorównuje najlepszym odcinkom "Breaking Bad", jak "Ozymandias" czy "4 Days Out" (to ten, w którym Jesse i Walt utknęli na pustyni). Po czwarte wreszcie, jest zupełnie inny od reszty serialu i świetnie działa jako osobna całość. Nic dziwnego, że jego ocena na IMDb to 9,8/10. To jeden z najlepszych – jeśli nie najlepszy – odcinek w historii "Beter Call Saul".

Better Call Saul sezon 5 – kulisy pustynnego odcinka

Jak się okazuje, koncept narodził się jeszcze w czasach "Breaking Bad". Zdradził to showrunner "Better Call Saul" Peter Gould, który w rozmowie z serwisem Collider przyznał także, że wszelkie skojarzenia z filmem "Zdążyć przed północą" są właściwe. Jimmy i Mike mieli stanowić podobnie niedobraną parę, jak bohaterowie filmu grani przez Roberta De Niro i Charlesa Grodina.

– W czasie gdy finałowy sezon "Breaking Bad" był w postprodukcji, Vince [Gilligan, twórca "BB"] i ja chodziliśmy na długie spacery po tylnych uliczkach w porze lunchu. Takie zaułki w Burbank to jedne z brzydszych ulic w Los Angeles, ale jakoś sprzyjają rozmowie. Rozmawialiśmy o tym, jaki będzie nowy serial i ekscytowaliśmy się coraz bardziej i bardziej. Muszę powiedzieć, że jakieś 85% rzeczy, o których gadaliśmy, nie doszło do skutku, ale są też rzeczy, o których rozmawialiśmy i które doszły do skutku – opowiada Gould.

Better Call Saul Bagman

"Bagman" powstał właśnie podczas tych rozmów.

– Jedną z rzeczy, którymi ekscytowałem się najbardziej od początku, był pomysł, żeby zrobić odcinek w stylu "Zdążyć przed północą" z Jimmym i Mikiem. Dotarcie do niego zajęło nam 48 odcinków i miało miejsce dopiero w 5. sezonie, ale z radością stwierdzam, że udało nam się tam dotrzeć – mówi showrunner.

Vince Gilligan o kręceniu Better Call Saul

"Bagman" powstał na tej samej pustyni, gdzie Walt i Jesse gotowali w czasach wypraw kamperem, a wyreżyserował go sam Vince Gilligan, który przyznaje, że stanowiło to spore wyzwanie.

– To była najtrudniejsza rzecz, jaką wyreżyserowałem w swoim życiu – i mówię to po moim pierwszym filmie, "El Camino". Myślałem, że to będzie najtrudniejsza i z pewnością najdłuższa rzecz, bo to był film. Ale odcinek 5x08 okazał się najcięższą robotą, jaką kiedykolwiek miałem. Można upiec się na śmierć i potem umrzeć z powodu udaru słonecznego i odwodnienia, bo to jest miejsce, gdzie – gdybyś wybrał się tam się tam bez jedzenia, picia i kapelusza z wielkim rondem – prawdopodobnie byłbyś martwy w półtorej godziny – opowiada Gilligan.

Przed nami już tylko finałowy sezon "Better Call Saul", który ma liczyć 13 odcinków. Opóźnień z powodu pandemii raczej nie będzie – w tym momencie zgodnie z planem trwają prace nad scenariuszem.

Better Call Saul jest dostępny na Netfliksie