"Trygonometria", czyli troje to wcale nie tłok – recenzja serialu BBC

"Trygonometria" (Fot. BBC)

0

Dostępny w Polsce na HBO GO serial "Trygonometria" to kolejny ciekawy queerowy głos, pokazujący niekonwencjonalny związek. To też udana obyczajowa opowieść o wielokulturowym Londynie.

Przyznaję, że jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do dostępnego na Netfliksie sitcomu o trójkącie, "You Me Her", ale jeśli jakościowo przypomina "Trygonometrię" BBC, którą w Polsce oglądać można na HBO GO, to może przemyślę sprawę. Wprawdzie brytyjski serial nie jest komedią, format odcinków (powyżej 40 minut) ma zdecydowanie dramatyczny, a nastrój – zmienny, ale stanowi uroczą niespodziankę i przykład ciekawego podejścia do kontrowersyjnej kwestii.

Punkt wyjścia to sytuacja londyńskiej pary, która ze względu na problemy finansowe postanawia wynająć komuś pokój w swoim mieszkaniu. I tak w życiu Gemmy (Thalissa Teixeira, "Muszkieterowie") i Kierana (Gary Carr, "Kroniki Times Square", "The Good Fight", "Downton Abbey") pojawia się Ray (Ariane Labed), a "trygonometryczne" relacje całej trójki dość szybko się komplikują. Równocześnie jednak serial BBC nie idzie w stronę wielkich melodramatów, społecznych interwencji czy skandalizujących scen – i choćby już za to należy mu się uwaga.

Trygonometria serial hbo go

Scenarzyści "Trygonometrii", Duncan Macmillan i Effie Woods, subtelnie i przemyślanie pokazują kolejne etapy nietypowej znajomości. Oglądamy, jak w Gemmie i Kieranie narasta nieułatwiająca im życia fascynacja współlokatorką, przez co bardzo udany kilkuletni związek damsko-męski, oparty na szczerej miłości, trochę przestaje im wystarczać. Ray także daje się wciągnąć w coraz bardziej intymne współistnienie na małej powierzchni, a jako "ta trzecia" ma najwięcej powodów do niepokoju.

Trygonometria, czyli blaski i cienie życia we troje

Ten niekonwencjonalny związek napędza kolejne wydarzenia i pokazany został przekonująco, z uwzględnieniem zarówno trudności, jak i coraz wyraźniejszego faktu, że jednak we trójkę każde z bohaterów ma w życiu lepiej – i diagnoza ta zdecydowanie wykracza poza życie erotyczne. Pewne podobne doświadczenia z przeszłości pozwalają na przykład Ray i Kieranowi na udzielanie sobie wsparcia, którego nie da im Gemma, a ta zasada dotyczy tez pozostałych "dwójkowych" układów.

Trygonometria serial hbo go recenzja

Dużą zaletą "Trygonometrii" jest unikanie prostych etykietek. Gemma definiuje się szeroko w ramach słowa "queer", kiedyś spotykała się z kobietami, zakochała się w Kieranie, pociąga ją Ray, a to wszystko wydaje się zupełnie naturalne. Ray uwielbia oboje swoich gospodarzy, a kwestie orientacji seksualnej są tu niejako drugorzędne wobec zachwytu konkretnymi ludźmi. Serial jednak nie idealizuje w pełni wybranego przez bohaterów modelu.

Szybko okazuje się, że poliamoryczne relacje przynoszą konieczność przemyślenia wszystkiego na nowo. To, co w przypadku pary jest niejako oczywiste, tu wymaga stworzenia "procedur", społeczeństwo ich bowiem nie wypracowało. Do zmagań z tym, co powiedzą inni, dochodzi wzajemna zazdrość o pozostałych członków trójkąta, przy czym urok "Trygonometrii" i jej bohaterów polega między innymi na tym, że Gemma, Kieran i Ray potrafią o swoich emocjach rozmawiać, najczęściej unikając przy tym wygłaszania banałów.

Trygonometria to serial nie tylko o trójkącie

Równocześnie jednak centralny dla "Trygonometrii" trójkąt nie dominuje serialu w pełni. Działają nie tylko sceny, kiedy bohaterowie spędzają czas wszyscy razem albo gdy są "w parach". Wciągają także indywidualne wątki każdego z nich. Duża w tym zasługa rozbudowanego drugiego planu. Ray, Gemma i Kieran mają złożone sytuacje zawodowe i prywatne, a co najmniej równie interesująco jak ich związek ogląda się różne rodzinne konflikty, walkę o utrzymanie wymarzonej kawiarni, zmagania ze stresem pourazowym (Kierena – powojennym i związanym z pracą ratownika medycznego, Ray – po wypadku kończącym jej sportową karierę).

Trygonometria serial hbo go recenzja

Bohaterowie pomagają sobie wzajemnie jakoś przetrwać w cudownie wielokulturowym, ale też bardzo drogim Londynie. Twórcy "Trygonometrii" nie unikają tematu gentryfikacji, braku pieniędzy, trudności w ułożeniu sobie życia na nowo (doskonale ujętych frazą: "So much to do as a grownup"). Równocześnie serial utrzymuje równowagę miedzy ponurym tonem niektórych wątków a lekkością wywoływaną pełnymi humoru dialogami oraz ciepłem, jakie bije nie tylko z relacji pierwszoplanowej trójki, ale też z interakcji z innymi postaciami na ekranie.

Nie jest "Trygonometria" idealna. Mniej więcej w połowie, kiedy już wiadomo, że trójkąt musi się wydarzyć, a napięcie można kroić nożem, scenarzyści trochę nadmiernie opóźniają rozstrzygnięcia. Pewnie chcą dać czas bohaterom na przemyślenie poważnych decyzji, ale serial zalicza wtedy słabszy moment.

Trygonometria serial hbo go recenzja

Udaje się z tego jednak szybko wyjść. Co więcej, "Trygonometria" nie wpada w pułapkę stagnacji, kiedy pewne rzeczy się wyjaśniają. W którymś momencie głos przejmują bliscy Gemmy, Kierana i Ray, a serial pokazuje, nie zawsze przewidywalne, reakcje otoczenia na związek poliamoryczny. Szczególnie wyróżniłabym odcinek skupiony na matce Ray, Mathilde, którą fantastycznie gra francuska aktorka Anne Consigny (oryginalna wersja "Powracających").

Trygonometria – czy warto oglądać serial BBC

"Trygonometria" to nowoczesny serial o związkach, nie tylko dlatego, że opowiada o relacji trzyosobowej. Po prostu mamy do czynienia z ludźmi otwartymi, pełnymi dobrej woli, rozmawiającymi o emocjach, przepracowującymi swoje problemy. Wszystko to dobrze napisane, zagrane przez świetnych, nieopatrzonych jeszcze mocno aktorów, a do tego świetnie nakręcone, z oddaniem pewnej intymności i kameralności stanowiących mocny punkt serialu.

Finał tej ośmioodcinkowej produkcji może nie do końca mnie zachwycił, bo twórcom wcześniejsze hamulce w dawkowaniu dramatów nieco pod koniec puściły, ale i tak "Trygonometrię" pochłonęłam bardzo szybko i z dużą przyjemnością, stawiając ją obok takich queerowych odkryć jak polska "Kontrola" czy może nieco mniej zapadające w pamięć, ale udane "Feel Good". A przy tym została "Trygonometria" tak poprowadzona, że podobnie jak jej bohaterowie wymyka się zamknięciu w queerowej szufladce, będąc po prostu bardzo dobrym serialem obyczajowym o fajnych ludziach we współczesnym Londynie.

Trygonometria dostępna jest na HBO GO