Czy Virgin River to prawdziwe miasteczko? Czy można iść do baru Jacka? Gdzie jest kręcony serial Netfliksa?

"Virgin River" (Fot. Netflix)

Virgin River to serialowa stolica eskapizmu tej jesieni, ale czy istnieje naprawdę? Czy zdjęcia do serialu o pielęgniarce, która rozpoczyna nowe życie, faktycznie powstają w Kalifornii?

Kiedyś uciekaliśmy przed rzeczywistością do Cicely, Stars Hollow czy Bluebell, teraz podobną funkcję pełni Virgin River, miasteczko w północnej Kalifornii, w którym nowe życie rozpoczyna Mel Monroe (Alexandra Breckenridge), pielęgniarka z Los Angeles z bolesną przeszłością. Mel poznaje właściciela lokalnego baru i byłego żołnierza marines Jacka Sheridana (Martin Henderson), i tak zaczyna się romans, którego drugą odsłonę właśnie możemy oglądać na Netfliksie.

Gdzie w rzeczywistości położone jest Virgin River?

Niestety, my nie możemy iść w ślady Mel i uciec do prawdziwego Virgin River, bo – jak większość miasteczek z seriali – ono po prostu nie istnieje. Jak czytamy w serwisie Country Living, serial Netfliksa nie jest nawet kręcony w Kalifornii, tylko w Kanadzie, a dokładniej na jej zachodnim wybrzeżu, w Kolumbii Brytyjskiej, w takich miejscowościach, jak Snug Cove, Burnaby czy Port Coquitlam. Co ciekawe, w Port Coquitlam powstawał także serialowy "Bastion" Stephena Kinga.

Virgin River gdzie jest naprawdę

No dobrze, a co z barem Jacka? Tu sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. Jack's to tak naprawdę The Watershed Grill, knajpa położona w bardzo urokliwym miejscu na północ od Vancouver, przy rzece Squamish. A przynajmniej z zewnątrz, bo wnętrze baru Jacka zbudowano już niestety w studiu filmowym.

Pytanie o to, czy Virgin River jest prawdziwym miejscem, często się przewija, co przyznaje także Robyn Carr, autorka serii 20 książek zlokalizowanych w kalifornijskim miasteczku. W rozmowie z Entertainment Weekly z 2018 roku pisarka zdradziła, że słyszy je dość często.

– Ludzie ciągle piszą i pytają: "Gdzie to jest? Chcę tam pojechać". I ja muszę im przypominać, że ono istnieje tylko w naszych sercach i umysłach – powiedziała.

Jak dodała Robyn Carr, każda społeczność może być jak ta z Virgin River. To nie utopijna fantazja pisarska, tylko opowieść o miejscu gdzie są "pomocni sąsiedzi, dobrzy przyjaciele i pozytywni ludzie". I oczywiście skomplikowane trójkąty miłosne.

Virgin River jest dostępne na Netfliksie

REKLAMA