Przeskok czasowy, którego nie było? "Riverdale" popełniło duży błąd, a twórcy nawet tego nie zauważyli

"Riverdale" (Fot. CW)

Wydarzenia po przeskoku czasowym w "Riverdale" dzieją się w 2021 roku. Kiedy w takim razie działy się wydarzenia z poprzednich odcinków? No cóż... Uwaga, spoilery z najnowszego odcinka!

Długo oczekiwany przeskok czasowy w "Riverdale" nastąpił w najnowszym odcinku, "Purgatorio", i zaskoczył fanów nie tylko tym, że da się zrobić wojnę na boisku futbolowym. Widzowie nieźle się zdziwili, kiedy okazało się, że po siedmiu latach dorastania poza Riverdale bohaterowie serialu znaleźli się w 2021 roku. Znowu.

Riverdale: Błąd w odcinku z przeskokiem czasowym

Wiadomo to z dialogu, który Veronica Lodge (Camila Mendes) prowadziła ze swoim mężem Chadwickiem (Chris Mason). Okazuje się, że Ronnie po skończeniu studiów pracowała na Wall Street i była tak skuteczna, że dostała przydomek "Wilczyca z Wall Street". Tam właśnie poznała Chada, za którego wyszła za mąż. Kiedy oboje przeżyli wypadek helikoptera, Chad zrobił się nadopiekuńczy i zabronił jej pracy w tak stresującym środowisku, zwłaszcza że oboje chcą mieć już dziecko. Co na to Veronica? "Chad, jest rok 2021. Kobiety mogą mieć wszystko" – odgryza się mężowi.

Jedyny problem? Wcześniej potwierdzono, że Archie i spółka ukończyli szkołę w 2021 roku (co ciekawe, ani w jednej, ani w drugiej wersji nie ma pandemii, bo "Riverdale" zapewne nie jest z naszego świata). To by oznaczało, że po przeskoku czasowym znaleźlibyśmy się w 2028 roku.

Riverdale przeskok czasowy błąd 2021

Roberto Aguirre-Sacasa, showrunner serialu, przyznaje, że ekipa zwyczajnie ten błąd przeoczyła. Oto co odpowiada na pytanie ET Online, które wydarzenia w serialu naprawdę dzieją się w 2021 roku.

– Bardzo dobre pytanie! Znaczy estetyka zawsze będzie ponadczasowa, ale przegapiliśmy to. To zabawne i nie jestem pewny, ale wydaje mi się, że na jakimś banerze w odcinku z zakończeniem szkoły jest napis: "Gratulacje dla klasy z 2021".

OK, to który rok 2021 jest w "Riverdale" prawdziwy?

– (śmiech) Tak, trochę szkoda, że nie mieliśmy naturalnej przerwy letniej pomiędzy 4. i 5. sezonem, bo to naprawdę podkreśla, jak kompletnie szalony jest timeline "Riverdale". Ale tak, wydaje się, że w końcu jesteśmy w teraźniejszości, choć estetyka pozostanie, mam nadzieję, ponadczasowa jak zawsze – mówi twórca.

Co dalej w "Riverdale", gdzie nawet czas płynie inaczej? Zobaczcie zwiastun odcinka "Homecoming", w którym cała ekipa już jest z powrotem w domu.

Nowe odcinki Riverdale w czwartki na Netfliksie

REKLAMA