Dlaczego książę Harry i Meghan Markle nie pojawią się w "The Crown"? Twórca serialu ma dobre argumenty

Meghan Markle i książę Harry (Fot. CBS)

Jeśli oczekujecie, że historia romansu księcia Harry'ego z gwiazdą "Suits" Meghan Markle znajdzie się kiedyś w "The Crown", czeka was rozczarowanie. Twórca serialu nie ma takich planów.

Po tym jak książę Harry i Meghan Markle opowiedzieli o kulisach swojego małżeństwa i pałacowego życia w rozmowie z Oprah Winfrey, powróciły pytania, czy zobaczymy ich w "The Crown". Mamy dla was odpowiedź: otóż ich nie zobaczymy.

The Crown bez wątku Harry'ego i Meghan Markle

Twórca serialu Peter Morgan podjął decyzję na ten temat już jakiś czas temu i ma bardzo dobre argumenty. Nie mają one związku z kontrowersjami, jakie wywołuje Megxit, bo 4. sezon, skupiający się w dużym stopniu na historii księżnej Diany i jej małżeństwie z księciem Karolem, pokazał, że takie tematy nie są "The Crown" obce (w kolejnym sezonie będzie ciąg dalszy, aż do tragicznej śmierci Diany w 1997 roku).

Chodzi o coś innego, a mianowicie o to, że według Morgana nie upłynęło wystarczająco dużo czasu, by móc zająć się tematem Harry'ego i Meghan w serialu historycznym, jakim jest "The Crown".

– Po prostu myślę, że stajesz się znacznie bardziej interesujący z czasem. Meghan i Harry są w środku swojej drogi i ja nie wiem, jaka to jest droga czy jak się to skończy. Życzmy im szczęścia, ale mnie lepiej się pisze o rzeczach, które zdarzyły się przynajmniej 20 lat temu – powiedział Peter Morgan w zeszłym roku w rozmowie z The Hollywood Reporter.

Dla twórcy "The Crown" sprawa jest oczywista: musi upłynąć trochę czasu, żeby dało się uczciwie opisać historię Meghan i Harry'ego.

– Mam w głowie regułę 20 lat. To wystarczająco dużo czasu i dystansu, żeby naprawdę coś zrozumieć, zrozumieć tego rolę, pozycję i znaczenie. Często rzeczy, które dziś wydają się niezwykle ważne, są natychmiast zapominane, a inne rzeczy mają w zwyczaju zostawać z nami i okazywać się bardzo istotne historycznie i długotrwałe – wyjaśnił showrunner.

Co więcej, zdaniem Morgana próba opisywania tej pary teraz czyniłaby z niego automatycznie nie scenarzystę, tylko dziennikarza.

– Nie wiem, gdzie w ogólnym rozrachunku pojawią się książę Andrzej czy Meghan Markle albo Harry. Nie chcę o nich pisać, bo pisanie o nich [tak szybko] od razu uczyniłoby to dziennikarstwem, a jest mnóstwo dziennikarzy, którzy już o nich piszą – powiedział Morgan.

W 5. sezonie "The Crown" zobaczymy kolejną dekadę z życia rodziny królewskiej. Po raz trzeci zmieni się główna obsada: Imelda Staunton ("Vera Drake") przejmie rolę królowej Elżbiety, a Jonathan Pryce ("Gra o tron") – księcia Filipa. W księcia Karola w średnim wieku wcieli się Dominic West ("The Affair"), z kolei Elizabeth Debicki ("Nocny recepcjonista") zagra księżną Dianę. Premiera planowana jest na 2022 rok.

The Crown jest dostępne na Netfliksie

REKLAMA