10 serialowych antologii, które warto obejrzeć. "Fargo", "Black Mirror", "American Horror Story" i inne tytuły

"Black Mirror" (Fot. Netflix)

1 2 3

Antologie, czyli seriale opowiadające inną historię co sezon albo nawet co odcinek, stają się ostatnio coraz popularniejsze. Polecamy wam najlepsze, w tym jedną naprawdę kultową.

Telewizyjna antologia to jeden z najtrudniejszych i zarazem najbardziej atrakcyjnych dla widza formatów. Seriali opowiadających w każdym sezonie lub odcinku inną historię – z których wszystkie łączy klimat, ton i często też to samo uniwersum – powstaje ostatnio coraz więcej, ale nie wszystkie wypada zaliczyć do udanych. Polecamy wam dzisiaj dziesiątkę produkcji, które łączy wysoka jakość – dziewięć współczesnych i jedną kultową, od której wszystko się w dużej mierze zaczęło.

Strefa mroku

najlepsze seriale antologie strefa mroku

"Strefa mroku" (Fot. CBS)

"Strefa mroku", oczywiście ta oryginalna, stworzona przez Roda Serlinga i emitowana na CBS w latach 1959–1964, to jeden z powodów, dla których serialowe antologie w ogóle istnieją w obecnym kształcie. Dla współczesnego widza, który jest na bieżąco z setkami dzisiejszych seriali, to pewnie abstrakcja: 30-minutowe czarno-białe historyjki z obowiązkowym morałem wygłaszanym przez pana z papierosem. Na dodatek nie da się tego obejrzeć w żadnym polskim serwisie VoD (podobnie zresztą jest z nową wersją autorstwa Jordana Peele'a – wciąż jej nie ma w Polsce).

Po oryginalną "Strefę mroku" warto sięgnąć choćby po to, żeby zobaczyć, skąd wzięło się "Black Mirror", "Z Archiwum X" i inne kultowe seriale z pogranicza science fiction, thrillera i horroru. Rod Serling w 156 odcinkach miksował gatunki, pomysły i wszystkie ludzkie (oraz amerykańskie) strachy, pokazując, jak bogata potrafi być wyobraźnia i czym może być telewizja. Każdy odcinek to zupełnie coś innego – nowa opowieść, nowi aktorzy (w tym wielu bardzo znanych, jak Robert Redford), inny gatunek, ton etc. Warto zobaczyć jeśli nie całość, to przynajmniej najlepsze odcinki (ranking wg ocen IMDb). Bo to jeden z najbardziej kultowych seriali w historii. [MW]

Fargo (dostępne na HBO GO)

najlepsze seriale antologie fargo

"Fargo" (Fot. FX)

Niedawno w Polsce pojawił się 4. sezon produkcji autorstwa Noaha Hawleya ("Legion"), więc jeśli jeszcze nie mieliście z nią styczności, teraz jest dobry moment na nadrobienie wszystkich zaległości. A bardzo to polecamy, bo "Fargo" jest nie tylko znakomitą antologią, ale też po prostu jednym z najlepszych seriali ostatnich lat, nawet pamiętając o tym, że nie wszystkie jego odsłony były równie dobre.

Całość jest inspirowaną i osadzoną w tym samym świecie, co identycznie zatytułowany film braci Coen antologią kryminalną, flirtującą jednak mocno z czarną komedią. Poszczególne historie, które zabierają nas od lat 50. do czasów współczesnych, łączy miejsce akcji (poza 4. sezonem osadzonym w Kansas City jest nim zaśnieżona Minnesota) oraz zawsze zdrowo pokręcona fabuła. Ta zazwyczaj skupia się na losach zwykłych ludzi przypadkowo wplątanych w przerastające ich sytuacje, zawierając przy tym sporo cynizmu oraz szczyptę albo trochę więcej absurdu. Koniecznie zobaczcie przede wszystkim dwa pierwsze sezony z fenomenalnymi rolami m.in. Billy'ego Boba Thorntona, Martina Freemana czy Kirsten Dunst – gwarantujemy, że po nich nabierzecie ochoty na więcej. [MP]

Nawiedzony dom na wzgórzu/Nawiedzony dwór w Bly (dostępne na Netfliksie)

seriale najlepsze antologie nawiedzony dom na wzgórzu

"Nawiedzony dom na wzgórzu" (Fot. Netflix)

Prawdopodobnie więcej autorskich przetworzeń klasyki grozy w ramach tej antologii już nie dostaniemy, bo Mike Flanagan skupia się na innych projektach, ale dwie opowieści wystarczą, żeby zapisać się w pamięci widzów. "Nawiedzony dom na wzgórzu" i "Nawiedzony dwór w Bly" to raczej oryginalne wariacje na temat niż typowe adaptacje prozy Shirley Jackson i Henry'ego Jamesa, jednak typowe adaptacje już znamy. Wersje Flanagana cechuje natomiast sporo zmian i uwspółcześnienie, ale psychologiczna wiarygodność wybranych z kanonu książek została zachowana.

Duchy i cały ten horrorowy sztafaż służą tu bowiem nie tylko straszeniu (chociaż strasznie, zwłaszcza "na wzgórzu", bywa), ile znalezieniu środków, by opowiedzieć historię straumatyzowanej rodziny w dwóch planach czasowych ("Nawiedzony dom na wzgórzu") oraz kilka skomplikowanych wątków miłosnych ("Nawiedzony dwór w Bly"). Przemyślana forma, w tym parę wyjątkowych odcinków wybijających widza z przyzwyczajeń (jak "Two Storms" i "The Altar of the Dead"), świetna obsada, która w drugiej odsłonie antologii powraca w innych rolach, a do tego masa niełatwych emocji. Jak czerpać z gatunkowych schematów, to właśnie tak. [KC]

1 2 3
REKLAMA