10 najlepszych odcinków na 10-lecie "Gry o tron". Bitwa bękartów, Krwawe Gody i inne świetne momenty

"Gra o tron" (Fot. HBO)

1 2 3

Dziś mija 10 lat od dnia debiutu "Gry o tron" na HBO. Z tej okazji przypominamy wam 10 odcinków, które pokazują, jak wielki i przełomowy dla telewizji to był serial.

17 kwietnia 2011 roku na HBO wystartowała "Gra o tron", serial, który odmienił oblicze telewizji, pokazując, że kinowy rozmach na małym ekranie jest jak najbardziej możliwy, a dobra historia zawsze się obroni, niezależnie od gatunku, jaki reprezentuje. I choć widzowie przy okazji rocznicy przypominają, jak bardzo nie wyszedł finałowy sezon, my dziś złośliwi nie będziemy. To był wielki serial i kropka.

Jeśli chcecie spędzić weekend z "Grą o tron", wybraliśmy dla was dziesiątkę odcinków, które warto sobie przypomnieć – od tego, który zaszokował fanów w 1. sezonie, po fenomenalny finał 6. sezonu, tuż przed tym, jak wszystko zaczęło się sypać. Uwaga, tekst zawiera spoilery – czytajcie tylko, jeśli już znacie "Grę o tron".

Baelor (sezon 1, odcinek 9)

Gra o tron najlepsze odcinki

"Gra o tron" (Fot. HBO)

Pamiętacie te czasy, gdy jeszcze nie do końca zdawaliśmy sobie sprawę, czego można się po "Grze o tron" spodziewać? "Baelor" był pierwszym z odcinków, po których chciało się krzyknąć: "Nie wierzę, że mogli to zrobić!", a zarazem najmocniejszym dowodem na to, że serial HBO nie będzie grał według tych samych zasad, co pozostali. W końcu która inna superprodukcja mogłaby sobie pozwolić na zabicie głównego bohatera, zanim historia się na dobre zaczęła?

"Gra o tron" mogła, zostawiając w niemym szoku nie tylko tych widzów, którzy nie znali książek. W końcu tam Ned Stark był jednym z kilku głównych bohaterów, podczas gdy w serialu zrobiono z niego bezwzględnie najważniejszą postać, jednocześnie czyniąc Seana Beana twarzą całej produkcji. Zabicie go było ze wszech miar nieprawdopodobne, co jeszcze spotęgowało i tak piekielnie mocną (i świetnie zrealizowaną!) scenę, w której Joffrey złamał dane słowo, każąc publicznie ściąć swego przeciwnika. Cisza, jaka zapadła po ciosie katowskiego miecza, wciąż dzwoni nam w uszach. [MP]

Blackwater (sezon 2, odcinek 9)

Gra o tron najlepsze odcinki

"Gra o tron" (Fot. HBO)

Tradycja przedostatnich odcinków sezonu jako szczególnie zapadających w pamięć zaczęła się już w pierwszej odsłonie serialu, a potem była, zazwyczaj bardzo skutecznie, kontynuowana. W przeciwieństwie do swojego poprzednika, "Blackwater" wyróżniło się jednak nie za sprawą szokujących zwrotów akcji, lecz widowiskowości na filmową skalę, jakiej dotąd nawet "Gra o tron" jeszcze nie prezentowała.

Zajmująca cały odcinek bitwa nad Czarnym Nurtem była pierwszym tak dużym starciem w serialu i co tu dużo mówić – robiła i wciąż robi wielkie wrażenie. Od wywołanej dzikim ogniem zielonej pożogi dziesiątkującej flotę Stannisa, przez atak jego wojsk na Królewską Przystań, po waleczną postawę Tyriona, który nawet w takich okolicznościach pozostawał sobą. Wszystko tu działało znakomicie, łącząc spektakularną realizację z równie świetnie napisanym scenariuszem. Swoją drogą, autorem tegoż był George R.R. Martin we własnej osobie i trzeba przyznać, że wyszedł mu on tak samo znakomicie, jak opis bitwy w książce. [MP]

The Rains of Castamere (sezon 3, odcinek 9)

Gra o tron najlepsze odcinki

"Gra o tron" (Fot. HBO)

Szokowanie widzów to bez wątpienia znak firmowy "Gry o tron", ale nawet już to wiedząc, trudno było przejść obok wydarzeń "The Rains of Castamere" obojętnie. Ba, filmiki z reakcjami oglądających na ten odcinek podbijały sieć w nie mniejszym stopniu niż on sam, ale czy to mogło dziwić? Absolutnie nie, bo zaprezentowane w nim Krwawe Gody to nie tyle zwrotny moment i kwintesencja całego serialu, co po prostu sekwencja, która od razu przeszła do historii telewizji.

Zresztą w pełni zasłużenie, ponieważ koszmarna zdradza i rzeź na Starkach w Bliźniakach wstrząsnęły zarówno widzami, jak i fabularną osią serialu, kierując go w kilka chwil na nowe tory. Gdy tylko podczas weselnego przyjęcia zabrzmiały pierwsze nuty "Deszczy Castamere", a przerażone i pełne zrozumienia spojrzenie Catelyn powiedziało nam, co się zaraz stanie, z hukiem runął przecież cały wielki plan. Wojna Wilka z Lwem? Niby jak, skoro jednej ze stron konfliktu już praktycznie nie ma? Wówczas mogło to wręcz wyglądać, jakby "Gra o tron" dobrnęła do ściany – do tej było oczywiście daleko, ale uczucia kompletnego osłupienia i absolutnej niepewności po tym odcinku nie da się zapomnieć. [MP]

1 2 3
REKLAMA