Twórca "Cienia i kości" o różnorodności w serialu. Co zdecydowało o zmianie pochodzenia Aliny?

"Cień i kość" (Fot. Netflix)

Jedną z mocnych stron "Cienia i kości" jest różnorodność – nie tylko jeśli chodzi o charaktery, ale też pochodzenie etniczne postaci. Eric Heisserer komentuje, jak wpłynęło to na serial.

"Cień i kość" zadebiutowało na Netfliksie w tym miesiącu, z miejsca stając się jedną z głośniejszych produkcji platformy. Serial zdobył serca fanów oryginalnej historii Leigh Bardugo – pomimo zmian wprowadzonych przez twórców.

Cień i kość: Twórca o korzeniach Aliny Starkov

Jedną ze znaczących zmian, mającą duże znaczenia dla fabuły jest pochodzenie Aliny Starkov (Jessie Mei-Li). W netfliksowej adaptacji główna bohaterka jest w połowie Shuhanką, co staje się powodem wielu nieprzyjemnych sytuacji. Showrunner Eric Heisserer wyjaśnił w wywiadzie dla Uproxx, co było powodem zmiany korzeni Aliny.

– To była jedna z pierwszych dyskusji, jakie przeprowadziliśmy z Leigh [Bardugo], i pochodziła ona z lekcji, które ona wyniosła podczas swojej kariery autorki fantasy. Dla mnie jedną z głównych motywacji Aliny była próba odnalezienia swojego miejsca, tego, gdzie tak naprawdę należy. I to pytanie tematycznie pasowało mi w takim sensie, że można stwierdzić na pierwszy rzut oka, że mamy kogoś, kto jest mieszanej rasy.

Słyszałem od mojej przyjaciółki scenarzystki, która jest rasy mieszanej, że pytania typu "gdzie przynależy" zadawała sobie przez długi czas, nie czując się w pełni akceptowana przez żadną ze stron, więc postanowiła odnaleźć swoją własną tożsamość. Poza tą historią, nie znałem tematu dziedzictwa kulturowego. Nie mogłem z tym dyskutować i nawet nie powinienem. To nie mogą być moje historie. Dlatego moim pierwszym krokiem było zatrudnienie mojej przyjaciółki scenarzystki rasy mieszanej, która mogła podzielić się doświadczeniami i przelewać je na Alinę, by pomóc nam powiedzieć jej prawdę – powiedział Heisserer.

cień i kość alina netflix

"Cień i kość" (Fot. Netflix)

Cień i kość: Połączenie dwóch historii w jedną

Twórca odniósł się także do połączenia akcji dwóch serii – trylogii "Grisza" oraz dylogii "Szóstka wron". W książkach nie dochodzi do spotkania pomiędzy bohaterami, jednak Eric Heisserer zdecydował się na wprowadzenie nowych wątków.

– I tak wydawało się, że wszyscy żyli w tym samym świecie. A jeśli chcieliśmy przejść do historii, w której widzicie, jak niektórzy bohaterowie wchodzą w interakcje z innymi, o wiele mądrzejsze było ich wcześniej przedstawić (...) – wyjaśnił showrunner.

2. sezonu serialu nie został jeszcze zamówiony, jednak wiadome jest, że twórcy mają ambitne plany dotyczące kontynuacji. Na oficjalne informacje musimy jednak jeszcze poczekać.

Serial Cień i kość jest dostępny na Netfliksie

REKLAMA