Julianna Margulies wspomina, dlaczego odeszła z "Ostrego dyżuru" i odrzuciła kontrakt na 27 mln dolarów

Julianna Margulies w "Super Soul" (Fot. OWN)

Zanim Julianna Margulies została żoną idealną, spędziła sześć sezonów w "Ostrym dyżurze". Serial opuściła, mimo że proponowano jej ogromne pieniądze, żeby została. Dlaczego?

"Ostry dyżur" to jeden z najdłużej emitowanych seriali w historii telewizji. Na przestrzeni 15 sezonów, które stacja NBC pokazywała w latach 1994-2009, przez medyczny tasiemiec przewinęło się wielu aktorów. Część oryginalnej obsady – w tym George Clooney, serialowy dr Doug Ross, i Julianna Margulies, czyli pielęgniarka Carol Hathaway – odeszła po szóstym sezonie.

Ostry dyżur: Julianna Margulies o swoim odejściu

W nowym odcinku programu "Super Soul" Margulies zdradza w rozmowie z Oprah Winfrey, jak to się stało, że zdecydowała się zrezygnować z udziału w hitowym serialu, mimo że studio Warner Bros. Television oferowało jej 27 mln dolarów za kolejne dwa sezony.

– To był niezwykły moment. Czułam się bardzo samotna, bo zaplanowałam już, co będę robić, zanim zaoferowali mi te pieniądze. Miałam zaplanowane życie. Zamierzałam wrócić do Nowego Jorku i robić sztukę, a potem pojawiły się te wszystkie pieniądze. Wszyscy mi mówili: nie bądź szalona, bierz pieniądze, bierz pieniądze – opowiada aktorka.

Nie będąc pewna, co zrobić, Margulies wybrała się na duchowe poszukiwania do księgarni.

– Poszłam do księgarni Bodhi Tree Bookstore. Nigdy tam nie byłam. Nie wiem, dlaczego tam poszłam. Słyszałam, że znajomy tam dostał książki duchowe, a ja trochę studiowałam buddyzm, więc poszłam. Przejechałam palcem wzdłuż półki i wybrałam książkę "Awakening the Buddha Within", której autorem jest Surya Das. Zabrałam ją do domu, otworzyłam, zamknęłam oczy i wycelowałam fragment. Otworzyłam oczy i fragment mówił: "Wiedziałem, że chcę się więcej nauczyć, a nie więcej zarabiać" – wspomina.

W trakcie spotkania obsady "Ostrego dyżuru", które odbyło się kilka dni temu, Julianna Margulies zdradziła jeszcze jedną ciekawostkę dotyczącą roli Carol. Otóż bohaterka miała zostać uśmiercona w pilocie, poza kadrem, ale twórcy zmienili zdanie. I to George Clooney był tym, który ją uświadomił, że będzie jednak częścią obsady.

– George do mnie zadzwonił i powiedział: "Jeśli myślisz o wzięciu innej pracy, nie rób tego. Myślę, że w ciągu następnych kilku dni mogą ci zaoferować stałą rolę w serialu. A ja zapytałam: "Ale Carol nie żyje, jak to ma działać?". Tydzień później zadzwonili i powiedzieli, że będę w stałej obsadzie – opowiada aktorka.

Julianna Margulies obecnie pracuje na planie 2. sezonu "The Morning Show". 4 maja w USA ma się ukazać jej książka "Sunshine Girl: An Unexpected Life".

REKLAMA