Nowa gwiazda "Lokiego"! Aligator wywołał mnóstwo szumu, a twórcy opowiadają, skąd wziął się pomysł

"Loki" (Fot. Disney+/Marvel)

Najnowszy odcinek "Lokiego" przyniósł widzom niemałe zaskoczenie. Fani poznali kolejny wariant bohatera, który okazał się być... niezbyt ludzki. Co mają do powiedzenia twórcy?

"Loki" przedstawił już kobiecą wersję tytułowego bohatera. Sophia Di Martino jako Sylvie wzbudziła zachwyt – jednak wiele wskazuje na to, że pałeczkę popularności przejmie kolejna gwiazda. Najnowszy odcinek zaprezentował kolejny wariant Lokiego (Tom Hiddleston), którego postać wzbudziła istny szał.

Loki: Skąd wziął się aligator? Twórcy wyjaśniają

W odcinku "Journey into Mystery" Loki podróżuje po Pustce i spotyka inne wersje samego siebie. Niektóre z nich znane są fanom komiksów m.in. Dzieciak Loki, którego zagrał Jack Veal. Ale pojawiła się też niespodzianka: aligator z charakterystycznymi złotymi rogami. Nie jest to postać z komiksów – twórcy zdradzili, że był to ich oryginalny pomysł. Michael Wardon, główny scenarzysta opowiedział o tym w rozmowie z Marvel.com:

– Rozmawialiśmy o tym, że dzięki serialowi chcemy poznać wiele różnych wersji Lokiego. Pomyślałem, że powinien istnieć Loki-aligator. Dlaczego? Cóż, jest zielony. To z jednej strony głupie, ale ma sens. Musisz wziąć to niemal całkowicie na serio, na zasadzie: może to naprawdę [Loki]? Dlaczego Loki miałby nie istnieć w wersji aligatora? Z tego co wiemy, może istnieć aligatorze uniwersum czy coś w tym stylu. To po prostu coś mało istotnego, czym się bawimy i sprawiamy, że publika traktuje to poważnie – powiedział.

loki aligator wariant

"Loki" (Fot. Disney +)

Jak powstał wariant? Reżyserka serialu, Kate Herron opowiedziała o procesie tworzenia aligatora.

– Mieliśmy kilka wczesnych wersji, kiedy pracowaliśmy nad efektami wizualnymi, ale były one zbyt urocze, w tym sensie, że bardziej przypominały kreskówkowego aligatora. Ale robiło się coraz zabawniej i zabawniej, im bardziej to wyglądało na prawdziwego aligatora, który ma rogi. To była najlepsza opcja – opowiedziała reżyserka.

Na swoim profilu na Twitterze Herron podzieliła się zdjęciem pluszowego aligatora, które opatrzyła zabawnym opisem.

– Szczęśliwego piątego odcinka pt. "Journey into Mystery". Oto największa diwa i najbardziej wymagający aktor z jakim pracowałam, wykorzystujący przerwę od terrorystycznych rządów, relaksując się na krześle.

Czy zobaczymy jeszcze aligatora Lokiego? Tego dopiero się dowiemy. Do końca sezon pozostał jeden odcinek i jeszcze nie wiadomo, czy powstanie 2. sezon.

REKLAMA