Ta postać rozczarowała nas najbardziej w "Białym Lotosie". Twórca serialu mówi, dlaczego tak musiało być

"Biały Lotos" (Fot. HBO)

Bohaterowie "Białego Lotosu" to grupa okropnych, samolubnych ludzi, ale jedna postać rozczarowała nas szczególnie. Mike White tłumaczy, czemu nie mogło być inaczej. Spoilery z finału!

Finał "Białego Lotosu" przyniósł mnóstwo ostatecznych rozstrzygnięć i gorzkich zakończeń dla bohaterów serialu. Trudno oczywiście spierać się z tym, że najgorzej skończył Armond (Murray Bartlett), który wylądował w trumnie, przypadkowo zadźgany przez Shane'a (Jake Lacy), przekonanego, iż w jego pokoju jest złodziej. Ale gdyby zrobić ranking tych, którzy mają prawo czuć się przegranymi po wakacjach na Hawajach, wysoko znalazłaby się także Rachel (Alexandra Daddario).

Biały Lotos: Twórca serialu o wyborze Rachel

Ta bohaterka spędziła sześć odcinków, dochodząc powoli do wniosku, że popełniła błąd, wybierając życie żony u boku bogatego, ale i okropnego męża, który jest zakochany nie tyle w niej, co w jakiejś jej wersji, jaką sam sobie stworzył. Koniec końców "Biały Lotos" nie jest dla niej łaskawy: w jednej z ostatnich scen Rachel godzi się z Shane'em na lotnisku i obiecuje, że postara się być z nim szczęśliwa.

biały lotos rachel finał

"Biały Lotos" (Fot. HBO)

Widzowie nie kryją swojego rozczarowania takim obrotem spraw, a tymczasem twórca serialu wyjaśnia, dlaczego zafundował smutnookiej pannie młodej taki, a nie inny los. W rozmowie z Vulture Mike White wyjaśnia, że od początku miał taki plan.

– Zawsze wiedziałem, że ona do niego wróci. Było w niej coś takiego, nawet biorąc pod uwagę sposób, w jaki do niego podchodziła – jak gdyby chciała otrzymać [od niego] odpowiedź. Szczerze, wydaje mi się, że to prawdziwe życie. Widziałem rówieśników, może nie w dokładnie identycznej sytuacji. Ona zaczyna odczuwać granice tego, do czego myśli, że jest zdolna, i to jest rzeczywistość – ten styl życia ją uwodzi. Niektórzy ludzie mogą to odebrać jako cyniczne, ja myślę, że Shane, nawet jeśli jest uprzywilejowanym d*pkiem, naprawdę ją kocha. Nawet jeśli to tylko jakaś idea jej – mówi showrunner.

Jak dodaje, Shane nie zawsze jest okropnym człowiekiem – to się ujawnia dopiero, kiedy on nie dostaje tego, czego chce. W scenie lotniskowej wydaje się nieco inny niż przedtem i ma w sobie coś z zagubionego małego chłopca.

– Może jestem protekcjonalny wobec nich, ale widziałem to w życiu. Pieniądze i styl życia potrafią przyciągać w silny sposób. W Los Angeles widzisz to przez cały czas. W pewnym sensie ona jest naiwna – chce być niezależna i mieć władzę w związku, ale nie ma pieniędzy, nie chce władzy. Czasem widzę, jak kobiety dokonują takiego wyboru – tłumaczy Mike White.

biały lotos rachel finał

"Biały Lotos" (Fot. HBO)

Według niego ciekawie byłoby kiedyś jeszcze spotkać tę parę ponownie i zobaczyć, jak potoczyły się ich losy. To nie znaczy jednak, że taki jest plan – "Biały Lotos" wróci z 2. sezonem, ale będzie to już zupełnie nowa historia, dziejąca się w innym miejscu i z nowymi bohaterami.

Jeśli jesteście ciekawi, dlaczego Mike White wybrał Armonda na ofiarę i jak wyglądały kulisy sceny z kupą, zajrzyjcie tutaj.

Biały Lotos jest dostępny w serwisie HBO GO

REKLAMA