Claire Foy dostała Emmy za dwie minuty w "The Crown". Krytycy oburzeni, zwłaszcza że konkurencja była mocna

"The Crown" (Fot. Netflix)

Czy uwielbiamy Claire Foy w "The Crown" i cieszą nas wszystkie nagrody dla niej? Tak! Przynajmniej dopóki nie przyjrzymy się liście poszkodowanych aktorek po weekendowym rozdaniu Emmy.

W ten weekend odbyło się rozdanie Creative Arts Emmy, czyli nagród Akademii Telewizyjnych w kategoriach technicznych, ale także m.in. za aktorskie występy gościnne. Listę laureatów znajdziecie w The Hollywood Reporter, w kategoriach aktorskich są to: Claire Foy ("The Crown"), Courtney B. Vance ("Kraina Lovecrafta"), Dave Chappelle ("Saturday Night Live") i Maya Rudolph ("Saturday Night Live").

Emmy dla Claire Foy budzi zastrzeżenia krytyków

Wątpliwości wzbudziła zwłaszcza ta pierwsza wygrana – bynajmniej nie dlatego, że nie doceniamy Claire Foy. Problem polega na tym, że pojawiła się w 4. sezonie "The Crown" dosłownie na krótki moment i nie miała wiele do zagrania. Zobaczyliśmy ją w retrospekcji w 8. odcinku, zatytułowanym "48:1", w którym ponownie zagrała młodą Elżbietę II. Jak sprawdził serwis News.com.au, była obecna na ekranie dokładnie przez minutę i 49 sekund. Z kolei jeśli policzyć jej czas "antenowy" razem z narracją, był to występ trwający łącznie cztery minuty i 36 sekund.

Czasem to wystarczy, ale problem polega na tym, że Foy w tym czasie po prostu... przeczytała przemówienie. I to wystarczyło, żeby wygrać ze świetnym występem McKenny Grace w roli Esther Keyes w "Opowieści podręcznej", niesamowitą Sophie Okonedo z "Ratched", Phylicią Rashad z "This Is Us", a także Alexis Bledel, również docenioną nominacją za "Opowieść podręcznej" w kategorii Aktorka gościnna.

Krytycy telewizyjny nie pozostawiają suchej nitki na Akademii Telewizyjnej i sugerują, że jej członkowie nie tyle nawet nie oglądają seriali – bo to jest oczywiste od dawna – ale wręcz nie poświęcają czasu, by obejrzeć odcinki z nominowanymi występami.

– Jak to ująć... w miły sposób, bo Claire Foy była świetna, kiedy faktycznie była w "The Crown"? To po prostu wstyd, a Emmy potrzebują kolejnej całkowitej zmiany kategorii z aktorami gościnnymi, zaledwie parę lat po tym jak próbowali te kategorie zmienić.

Każdy, kto zagłosował na Claire Foy, aby była nominowana lub wygrała TĘ Emmy – znów, Claire Foy jest wspaniała generalnie – powinien mieć odebrany głos, jeśli chodzi o Emmy, bo w ten sposób powiedział: "Tak, nie oglądam telewizji i nie zależy mi na docenianiu telewizji" – napisał na Twitterze Daniel Fienberg, krytyk The Hollywood Reporter.

Podobna sytuacja była na Złotych Globach, gdzie Don Cheadle otrzymał nagrodę za 98-sekundowy występ w "Falconie i Zimowym żołnierzu". Walkę o Emmy przegrał z Courtneyem B. Vance'em z "Krainy Lovecrafta", ale problem pozostaje – czy osoby, które decydują, które seriale są najlepsze, tak naprawdę ich nie oglądają?

REKLAMA