"Lucyfer": Kevin Alejandro mógł nie zagrać Daniela. Zobaczcie wideo z "oryginalnym" detektywem Espinozą

"Lucyfer" (Fot. Netflix)

Trudno sobie wyobrazić kogoś innego w roli Daniela z "Lucyfera", a jednak Kevin Alejandro wcale nie był pierwszym wyborem. Jak to się stało, że jednak został detektywem Espinozą?

Z okazji zakończenia serialu "Lucyfer" BuzzFeed rozmawiał z Kevinem Alejandro o rozwoju postaci Daniela i ulubionych momentach z pracy nad serialem. Przy okazji aktor wspomniał, że nie brał udziału w przesłuchaniu do serialu. Jak więc znalazł się w obsadzie?

Lucyfer: Daniela Espinozę mógł zagrać ktoś inny

W momencie gdy toczyły się przesłuchania oraz kręcono próbny pilot "Lucyfera", Kevin Alejandro zaangażowany był w zupełnie inny projekt, amerykańską wersję francuskiego "The Returned". Kiedy serial telewizji A&E został skasowany po 1. sezonie, aktor stał się dostępny dla innych produkcji.

W tym samym czasie rolę Daniela Espinozy w pierwszej wersji pilota grał Nicholas Gonzalez, który jest kojarzony z takich seriali jak "The Good Doctor", "Sposób na morderstwo" czy "Narcos". Fragment jego występu możecie zobaczyć poniżej:

Co ciekawe, Kevin Alejandro dostał rolę Daniela w ciągu kilku godzin. Jak wspomina, twórcy serialu chcieli z nim współpracować i przesłali mu do obejrzenia odcinek pilotażowy. On sam wcześniej słyszał o Tomie Ellisie, serialowym Lucyferze, i był bardzo zainteresowany dołączeniem do obsady. Jednak gdy pojawił się na planie, musiał najpierw zająć się odtworzeniem scen, które zostały już nakręcone.

– To było dziwne doświadczenie, ponieważ gdy pojawiłem się na planie, oni już kręcili 2. odcinek. A ja robiłem powtórki. Nagrywałem ponownie sceny, w których występował inny aktor, więc gdy po raz pierwszy spotykamy Dana, tak naprawdę nie grałem z Tomem. Grałem z dublerem Toma, ponieważ kamera znajdowała się nad ramieniem Lucyfera. Więc dopiero podczas kolejnego czytania scenariusza poznałem wszystkich – opowiada w rozmowie z BuzzFeedem.

Kevin Alejandro zdradził, że jego casting do roli był rozmową z showrunnerami, Joe Hendersonem i Ildy Modrovich, którzy chcieli sprawdzić, czy będzie pasował do pozostałych aktorów. Alejandro wspomina, że ubrał się bardzo oficjalnie, w garnitur, ponieważ chciał zrobić dobre, profesjonalne wrażenie. Gdy już wychodził i zamykał za sobą drzwi, usłyszał Modrovich mówiącą do Hendersona: "Jest dość poważny, ale jakoś to działa".

I trzeba przyznać, że naprawdę to zadziałało. Daniel Espinoza był w końcu dość poważną postacią, która nie lubiła sarkazmu Lucyfera i tworzyła dla niego idealną przeciwwagę. Dopiero z upływem czasu Dan stał się bardziej "wyluzowanym" bohaterem.

6. sezon Lucyfera jest dostępny na Netfliksie

REKLAMA