Fani oburzeni pomysłem stworzenia familijnego "Wiedźmina". Ale czy naprawdę jest się o co martwić?

"Wiedźmin: Zmora wilka" (Fot. Netflix)

Fani "Wiedźmina" podzieleni są na dwie grupy: tych cieszących się ogromnej popularności świata Sapkowskiego i tych, którzy nie godzą się na żadne odejście od oryginału.

Podczas weekendowej konferencji Tudum Netflix ogłosił mnóstwo newsów z wiedźmińskiego świata, w tym nowy serial animowany "dla dzieci i całej rodziny". Dla części fanów ten pomysł okazał się bardzo kontrowersyjny. Jak podaje SyFy, głównym zarzutem jest to, że świat "Wiedźmina" jest zbyt krwawy, brutalny i skomplikowany. Pomysłu broni showrunnerka "Wiedźmina".

Wiedźmin – Lauren S. Hissrich o serialu dla dzieci

Lauren S. Hissrich zamieściła serię tweetów, w których podkreśla, że serial dla dzieci wcale nie zamierza zamienić tego świata w grzeczną wersję, z jasnym podziałem na dobro i zło. Ale równocześnie podkreśla, że obecny dorosły "Wiedźmin" nie nadaje się do pokazania dzieciom. Więc dlaczego nie zapoznać ich z tym światem w dostosowany dla nich sposób?

– Moralne dylematy i szarości etyczne, które dorośli pokochali w tym świecie, mogą zostać przeniesione na historie, których dzieci w tym chaotycznym świecie bardzo potrzebują i z których mogą czerpać korzyści. Mówię to, jako mama 8- i 10-latka. Błagają mnie, żeby obejrzeć ten serial ["Wiedźmina"]. Ale nie mogą. To nie jest dla nich odpowiednie, jest zbyt poważne i zbyt mroczne, tak jak mówicie.

Największe franczyzy, od "Gwiezdnych wojen" po Marvela mają takie wersje i żadna z nich nie wpłynęła źle na odbiór samego świata, wręcz przeciwnie. To podejście sprawiło, że opowieści te stały się wielopokoleniowe, zdobywając nowych fanów już na bardzo wczesnym etapie. I dokładnie tak samo myśli Hissrich, dodając:

– Jeżeli jednak mogłabym z nimi usiąść, oglądając wersję, którą kochają, z której mogą się śmiać, która do nich "dociera' i daje im małe, ale znaczące miejsce w tym świecie – ale także może być podstawą do omówienia ważnych tematów, jak rasizm, seksizm albo co oznacza bycie potworem? Czy tak możemy walczyć przeciwko posępnym czarnym dziurom ludzkości, tak aby każdy wiedział, że jest dla niego miejsce? Jeżeli tak, jestem za. I tak, mam nadzieję, że to zwiększy oglądalność marki. Kocham świat "Wiedźmina". I chcę, by więcej osób go także kochało, niezależnie od ich wieku. Wy nie chcecie?

Potencjał w animowanych opowieściach ze świata "Wiedźmina" pokazał także "Wiedźmin: Zmora Wilka", który wcale nie stracił na brutalności, a jednak był zdecydowanie bardziej przyjazny dla młodszego widza.

Podkreślić należy, także twórcy nie planują przełożenia na historii Geralta i Ciri na opowieść dla dzieci. Chcą wykorzystać sam świat "Wiedźmina", tworząc odpowiedni spin-off, który będzie kanoniczny, ale równocześnie nie będzie miał wpływu żadnego wpływu na główną historię.

Na końcu warto też pamiętać, że filmy, seriale i komiksy nigdy nie zabiorą oryginalnych książek. One pozostaną bez zmian, czekając na zarówno na nowych czytelników, jak i na ponowne przeczytane przez wiernych, wieloletnich fanów.

Wiedźmin sezon 2 – premiera 17 grudnia na Netflix

REKLAMA