Co faktycznie wydarzyło się w finale "Rodziny Soprano"? Twórca ostatecznie potwierdza los Tony'ego Soprano

"Rodzina Soprano" (Fot. HBO)

"Rodzina Soprano" zszokowała widzów finałem, który pozostawił po sobie pytanie – co tak naprawdę się wydarzyło? Twórca serialu ostatecznie odniósł się do tej kwestii i rozwiał wątpliwości.

"Rodzina Soprano" w finałowej scenie podzieliła widownię. Twórca serialu zakończył serial w sposób otwarty, jedynie sugerując, że główny bohater Tony Soprano (James Gandolfini) mógł zostać zastrzelony w restauracji. Przez lata na temat finału toczyły się dyskusje, a teraz David Chase oficjalnie potwierdził domysły fanów.

Rodzina Soprano – czy Tony Soprano nie żyje?

Finałowy odcinek serialu został wyemitowany w 2007 roku. Fani zadawali sobie pytanie, czy Tony Soprano naprawdę zginął w finałowej scenie serialu z "Don't Stop Belivin'", ale David Chase unikał dyskusji na ten temat – do czasu. W styczniu 2019 roku twórca udzielił serii wywiadów do książki z okazji 20. rocznicy serialu. Podczas rozmowy z jej autorami, Mattem Zollerem Seitzem i Alanem Sepinwallem, Chase przypadkiem wygadał się i określił finałowy moment jako "scenę śmierci".

Rodzina Soprano finał czy Tony żyje

"Rodzina Soprano" (Fot. HBO)

Obecnie fani "Rodziny Soprano" mogą oglądać filmowy prequel serialu "Wszyscy święci New Jersey". Przy tej okazji David Chase udzielił wywiadu dla The Hollywood Reporter, w którym odniósł się do wydarzeń z finału i zdradził, że pierwotnie śmierć Tony'ego miała być pokazana dużo bardziej dosłownie.

– Miałem scenę, w której Tony wraca ze spotkania w Nowym Jorku swoim samochodem. Na początku każdego odcinka [w czołówce] on jechał z Nowego Jorku do New Jersey, a ostatnia scena to mógł być jego powrót z New Jersey do Nowego Jorku na spotkanie, na którym miał zostać zabity. (...) Ale wydaje mi się, że miałem taką myśl – jechałem Ocean Park Boulevard w pobliżu lotniska i zobaczyłem małą restaurację. To było coś w rodzaju chaty, w której podawano śniadanie. I z jakiegoś powodu pomyślałem, że Tony powinien dostać [zakończenie] w takim miejscu. Czemu? Nie wiem. To było ze dwa lata wcześniej.

Rodzina Soprano – twórca o reakcji widzów na finał

Chase odniósł się także do tego, że bał się reakcji widzów na ostateczne potwierdzenie śmierci bohatera. Jak przyznał, roszczenia widzów naprawdę go irytowały.

– Nie miałem pojęcia, że to spowoduje tak wiele – zapomnijcie, co się dzieje w Iraku czy gdzieś tam, Londyn został zbombardowany! Nikt o tym nie mówił, mówili o "Rodzinie Soprano". To było dla mnie niewiarygodne. Ale nie miałem pojęcia, że to będzie aż taka wrzawa. I czy to było denerwujące? Wkurzające było to, jak wielu ludzi chciało zobaczyć Tony'ego zabitego. To mnie denerwowało.

Rodzina Soprano finał czy Tony żyje

"Rodzina Soprano" (Fot. HBO)

Twórca dodał, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że postać Tony'ego była uwielbiana przez fanów serialu. Właśnie dlatego dyskusje widzów tym bardziej działały mu na nerwy:

– Chcieli wiedzieć, że Tony został zabity. Chcieli zobaczyć go z twarzą w linguini, rozumiesz? A ja pomyślałem: Boże, obserwowaliście tego gościa przez siedem lat i ja wiem, że on jest przestępcą. Ale nie mówcie mi, że nie kochacie go w jakiś sposób, nie mówcie mi, że nie jesteście po jego stronie. A teraz chcecie widzieć, jak go zabijają? Chcecie, żeby sprawiedliwości stało się zadość? Sami jesteście jak przestępcy po oglądaniu tego g*wna przez siedem lat. Tak, to mnie dręczyło.

W kinach już jest dostępny filmowy prequel, w którym poznacie losy młodego Tony'ego Soprano. Zapraszamy do zapoznania się z naszą recenzją "Wszystkich świętych New Jersey".

Rodzina Soprano jest dostępna na HBO GO

REKLAMA