Brian Cox mógł wystąpić w "Grze o tron", ale odrzucił rolę. Dziś gwiazda "Sukcesji" naprawdę tego żałuje

"Sukcesja" (Fot. HBO)

Brian Cox zachwyca widzów jako Logan Roy w "Sukcesji". Aktor miał szansę już wcześniej pojawić się w produkcji HBO – odrzucił rolę w "Grze o tron" i jak mówi, był to błąd.

"Sukcesja" powróciła z 3. sezonem, a wraz z nią kolejne porachunki w rodzinie Royów. Brian Cox poza rolą Logana może pochwalić się imponującą karierą. Do ról w takich hitach filmowych jak "Braveheart" mógłby dopisać angaż w serialu HBO "Gra o tron" – ale jak sam mówi, głupio postąpił i odrzucił propozycję.

Gra o tron: Brian Cox żałuje, że nie przyjął roli

Na fali popularności "Sukcesji" Winter is Coming przypomniało słowa aktora z wywiadu dla serwisu Vodzilla z 2016 roku (czyli sprzed "Sukcesji"). Brian Cox wprost powiedział, że czuje się głupio z powodu odrzucenia propozycji:

– Głupio postąpiłem i odrzuciłem propozycję w pierwszych latach [trwania "Gry o tron"], ponieważ nie płacili wystarczająco dużo pieniędzy. Teraz mają większy budżet. A ja byłem głupi. Byłem głupi, to było głupie, ponieważ jestem teraz całkowicie uzależniony [od serialu]. Ale nie wiem, kogo mógłbym zagrać.

Aktor nie ukrywał, że żałował decyzji jeszcze bardziej po zobaczeniu w serialu swoich kolegów z branży:

– Zobaczyłem mojego przyjaciela Iana McShane'a [duchowny Ray] i pomyślałem: "Ooo, Ian w tym jest", więc usiadłem, żeby go obejrzeć. Byłem zaskoczony, że Ian to zrobił i od razu pomyślałem, że Boże, musieli mu dobrze zapłacić, bo znam Iana! I był tam Max von Sydow grający tę postać [Trójoka Wrona], więc w pewien sposób przyciągało to pewnych ludzi, którzy robią filmy, a ja oczywiście miałem tam też przyjaciół, takich jak Clive Russell [Bryden Tully] i Liam Cunningham [Davos]. Charlie Dance [Tywin Lannister] to mój stary kumpel, który też tam grał, i oni wszyscy się świetnie bawili.

gra o tron brian cox

"Gra o tron" (Fot. HBO)

Największe wrażenie na aktorze wywarła dziewiąty odcinek 6. sezonu, czyli "Bitwa bękartów". Coxowi najbardziej zaimponował zwłaszcza wizualny aspekt serialu:

– Teraz wiem, ile na to wydają, jeśli chodzi o wizualny aspekt. [Bitwa bękartów] była fenomenalna. Jeśli pomyślisz o "Hobbicie" lub "Władcy Pierścieni", sekwencja bitwy w "Grze o tron" była o wiele skromniejsza, ale o wiele bardziej błyskotliwa niż jakakolwiek sekwencja bitwy w którymkolwiek z tych filmów. I wszystkie te postaci CGI, podczas gdy [w Bitwie bękartów] to byli prawdziwi ludzie – znaczy CGI było po prostu genialnie zrobione i wyraźnie używali trochę green screena. ale to jest zdumiewające. Jak na telewizję, jest to naprawdę zdumiewające.

Kogo miał zagrać Brian Cox w "Grze o tron"? Tego niestety nie wiemy. Winter Is Coming rzuca kilka ciekawych tropów, jak np. Wielki Maester Pycelle, Lord Jon Umber, Davos, a być może nawet Tywin. Ale to tylko zgadywanka – prawdy raczej już poznamy, chyba że zdradzi ją sam aktor.

Obecnie trwa emisja 3. sezonu "Sukcesji". Co dalej czeka rodzinę Royów? Zwiastun kolejnego odcinka, ze spotkaniem udziałowców, możecie obejrzeć tutaj.

Sukcesja – nowe odcinki w poniedziałki na HBO

REKLAMA