Jest nowy zwiastun "Revolution". Będzie hit?

revolution-poster1

Fot. NBC

Zamiast 6 minut z pierwszego odcinka "Revolution" NBC pokazała tylko "rozszerzony zwiastun". Czy jest na co czekać?

"Revolution" teoretycznie zapowiada się wyśmienicie. Nowy projekt J.J. Abramsa i Erica Kripke (twórcy "Supernatural"), który ma zadebiutować na NBC 17 września, opowiada o postapokaliptycznym świecie, w którym z niewiadomych przyczyn nie działa nic, co oparte jest na nowoczesnej technologii. Jednak wiele wskazuje na to, że sytuacje można odwrócić, a całe "wyłączenie" było w jakimś stopniu zaplanowane. Zwiastun dodaje bardzo silny argument na rzecz takiej teorii.

"Revolution" oparte jest niestety na wyświechtanym w science fiction pomyśle na pokazanie świata po wielkim, nieodwracalnym wydarzeniu. W swych założeniach przypomina też nieco "FlashForward". Siłą tego serialu nie będzie - przynajmniej dla fanów science fiction - oryginalność motywu przewodniego czy też nietypowy świat. Miejmy nadzieję, że Abrams i jego zespół będzie potrafił zbudować ciekawą historię i wiarygodne postacie. W serialu zobaczymy też znaną z "Lost" Elizabeth Mitchell.

Czy to wszystko gwarantuje sukces? Na pewno "Revolution" to jedna z najbardziej oczekiwanych premier tej jesieni. Trailer zapowiada epicką opowieść. Tylko czy te wszystkie składniki zagrają razem? W teorii tak powinno być. Ale praktyka pokazuje, że wielkie nazwiska nie przesądzają automatycznie o sukcesie.

Oto nowy, rozszerzony zwiastun "Revolution". Pierwotnie NBC miała w czasie igrzysk pokazać 6 minut serialu, ale ostatecznie ten pomysł został zarzucony. Zamiast tego musi wystarczyć "extended preview".

http://youtu.be/nHa3nK5_3Us

REKLAMA