"Sukcesja" w finale 3. sezonu postawiła na mocny twist. Aktor i twórcy serialu zdradzają, jak do niego doszło

"Sukcesja" (Fot. HBO)

"Sukcesja" w finale 3. sezonu zapewniła nam nie tylko wiele emocjonujących scen, ale także jeden z najbardziej zaskakujących twistów, który całkowicie zmienia reguły gry. Uwaga na spoilery.

W finale 3. sezonu serialu "Sukcesja" stało się coś niewyobrażalnego: Tom (Matthew Macfadyen), traktowany coraz gorzej przez Shiv (Sarah Snook), zebrał się na odwagę i ją zdradził. W "All the Bells Say" oglądamy, jak rodzeństwo Royów wreszcie dogaduje się ze sobą i zgodnie stawia się Loganowi (Brian Cox). Błędem okazuje się poinformowanie Toma o szykowanym zamachu stanu. Ten wykorzystuje okazję i wbija młodym Royom – w tym przede wszystkim własnej żonie – nóż w plecy.

Sukcesja sezon 3 – Tom zdradza Shiv w finale

W rozmowie z serwisem Deadline Matthew Macfadyen opowiedział o kontekście całej sytuacji. Czy takie zachowanie Toma miało sens?

– Tak, to miało dla mnie sens. To kumulacja, to zwrot po tysiącu ciosów. Od samego początku on musiał znieść wiele. Ona mówi mu o otwartym małżeństwie w noc poślubną. To nie była łatwa przejażdżka dla Toma, który zniósł wiele g***a od braci Royów i od swojego teścia, i od wszystkich. A do tego doszła jeszcze potencjalna odsiadka. Myślę, że coś się w nim przestawiło. Ale gdy czytałem scenariusz ostatniego odcinka, myślałem, że to ma sens.

sukcesja sezon 3 finał tom twist

"Sukcesja" (Fot. HBO)

Z kolei w wypowiedzi dla GQ Macfadyen przyznał, że jego bohater podjął taką decyzję przede wszystkim dlatego, iż czuł, że nie ma co liczyć na miłość ze strony własnej żony.

– [W poprzednim odcinku] jest scena z Shiv w ich kwaterze, kiedy grają w seksowną gierkę i ona sugeruje, że go nie kocha. Coś jest tam bardzo nie tak. Następnego dnia ona mówi z kolei o zamrożeniu ich dzieci. Ostatecznie to może podświadoma decyzja. Wszyscy mamy tę rzecz tykającą w naszych głowach, gdy podejmujesz decyzję, ale tak naprawdę mogła ona być podjęta od miesięcy, po prostu jeszcze o tym nie wiesz.

Dla wielu widzów również mogło być zaskakujące, że bohater, który do tej pory służył raczej za popychadło, nagle został wytrawnym graczem, który może i stracił swoją żonę, ale zyskał potężnego sojusznika w postaci Logana. Aktor przyznał, że na początku sam nie zdawał sobie sprawy, jakie znaczenie dla finałowego odcinka 3. sezonu będzie miała jego postać.

– Mieliśmy [razem z Jessem Armstrongiem, twórcą serialu] rozmowę na dzień przed rozpoczęciem zdjęć, która zarysowała potencjalny scenariusz zakończenia. To zabawne, ponieważ wysłuchałem go, a później o nim zapomniałem, ponieważ plany mogą się zmienić, a poza tym cokolwiek nie zrobią, będzie świetne. Nie poświęcałem temu zbyt dużo myśli i czekałem, aż trafi do mnie scenariusz – powiedział Macfadyen w rozmowie z Deadline.

Sukcesja sezon 3 Tom

"Sukcesja" (Fot. HBO)

Zanim Tom zdecydował się na stanięcie po stronie Logana i wbicie Shiv noża w plecy, mogliśmy zobaczyć jego rozmowę z Greggiem (Nicholas Braun), w której obaj zdecydowali, że sprzedadzą duszę diabłu. Relacja między tymi bohaterami była skomplikowana już od pierwszego odcinka serialu, a Macfadyen opisuje ją jako coś na wzór małżeństwa z rozsądku.

– Myślę, że Tom naprawdę lubi Grega. Na swój sposób ma z nim najzdrowszą ze wszystkich swoich relacji. Oni wiedzą, że nie powinni ufać sobie nawzajem. Tomowi podoba się ta idea bycia swego rodzaju mentorem, traktuje Grega jak worek treningowy i terapeutę. (...) Obaj byli w niebezpieczeństwie z powodu wiszącego nad nimi więzienia. Tom często kończy, idąc do Grega, żeby go pocieszył, i jest ta historia o Neronie i Sporusie. Oni są dość otwarcie przekupni i dość otwarcie ambitni. Mówią: "Nie możemy sobie ufać, ale trzymajmy się razem". Pod wieloma względami ich relacja jest zdrowsza niż związek Toma z Shiv.

Sukcesja sezon 3 – twórcy zdradzają kulisy finału

Mark Mylod, reżyser finałowego odcinka, i Jesse Armstrong, twórca serialu, w ostatnim już wideo, w którym komentowane są kolejne odcinki 3. sezonu "Sukcesji", również uważają, że takie zachowanie Toma jak najbardziej ma sens.

– Tom był nieświadomie na drodze do dokonania tego wyboru od dłuższego czasu. Odkąd Shiv przyznała podczas ich nocy poślubnej, że miała romans i gdy kilka nocy wcześniej powiedziała mu, że go nie kocha… – powiedział Mark Mylod

A Jesse Armstrong zapewnił, że owszem, ona go kocha – tylko sprawy między nimi stały się już naprawdę skomplikowane.

– Myślę, że on kocha ją całkiem namiętnie, a ona na swój sposób kocha jego. Ale jest wiele zastrzeżeń do nich obojga. Będąc dla nich łaskawym można powiedzieć, że ich relacja jest bardzo skomplikowana.

Mark Mylod poszedł jeszcze głębiej: Tom to człowiek, który ma dwie strony i w tym momencie wygrała ta bardziej realistyczna połowa.

– Tom jest realistą i romantykiem, to jedna z tych niesamowitych zawiłości. Było więc nieuniknione, że w pewnym momencie wybierze siebie ponad nią.

Z kolei twórca serialu przypomniał, że Tom jest outsiderem – tak naprawdę nie jest z rodziny Royów i w pewnym momencie musiał zacząć po prostu dbać o swój interes.

– Inne osoby z rodziny zawsze będą Royami, ale Tom może musi dokonać pewnych chłodnych kalkulacji na temat tego, co musi zrobić, aby pozostać w tym świecie – zakończył Armstrong.

Twist z Tomem w roli głównej to tylko ukoronowanie najlepszego sezonu w historii "Sukcesji". Zapraszamy do przeczytania naszej recenzji: "Sukcesja" sezon 3 – recenzja finału.

Sukcesja jest dostępna w serwisie HBO GO

REKLAMA