Premiera 6. sezonu "Billions" z udziałem zabójczego rowerka. Czy twórcy skopiowali "I tak po prostu"?

"Billions" (Fot. Showtime)

Kolejny atak zabójczego rowerka firmy Peloton – tym razem w serialu "Billions". Jeden z bohaterów przeszedł zawał zaraz po treningu, a firma Peloton wydała oświadczenie w tej sprawie.

O firmie Peloton zrobiło się głośno, gdy w premierowym odcinku "I tak po prostu" Mr. Big zmarł w ramionach Carrie po zawale, którego dostał po treningu na rowerku stacjnarnym. Historia – chociaż bez ofiary śmiertelnej – powtórzyła się w premierowym odcinku 6. sezonu "Billions".

Billions – firma Peloton odniosła się do premiery

W najnowszym odcinku "Billions" Mike "Wags" Wagner, grany przez Davida Costabile'a, doznał zawału serca po skończonym treningu na rowerku firmy Peloton. Bohater co prawda uniknął losu Mr. Biga, jednak Peloton na wszelki wypadek wydał oświadczenie dotyczące problematycznej sceny. Jak podkreślili – nie dostarczyli sprzętu na plan serialu i nie wiedzieli nic o takiej scenie.

– Rozumiemy, że seriale telewizyjne wykorzystują sprzęt Pelotona, by ludzie gadali, ale żeby było jasne – nie zgodziliśmy się, aby nasza marka lub własność intelektualna była wykorzystana w "Billions", nie dostarczyliśmy też żadnego sprzętu. Jak pokazał sam serial, ćwiczenia cardio pomagają ludziom prowadzić długie, szczęśliwe życie – czytamy.

Tweet firmy stał się obiektem żartów internautów. Niektórzy uznali, że Peloton próbuje się wypromować na serialu, inni zaś podkreślali, że tłumaczenie się jest bez sensu.

– Po co to w ogóle komentować? "Billions" to fikcja. Rola ćwiczeń cardio w zdrowiu układu sercowo-naczyniowego jest dobrze znana. Można założyć, że używają Pelotona, ponieważ jest to najdroższy rower na rynku, a serial nazywa się "Billions"...

Producent i współtwórca serialu Brian Koppelman podkreślił, że scena została nakręcona w kwietniu i nie jest to plagiat "I tak po prostu".

– To wszystko było w serialu, napisane rok temu i nakręcone w kwietniu. Ale po emisji "I tak po prostu" nasze telefony wybuchły, bo wszyscy z serialu zaczęli SMS-ować. Więc jedyne, co zrobiliśmy inaczej, to dodaliśmy jedną kwestię – powiedział.

Twórca ma na myśli oczywiście ten moment, w którym "Billions" bezpośrednio odnosi się do sceny z "I tak po prostu" – po powrocie do biura Wags wśród aplauzu współpracowników rzuca, że nie odejdzie tak jak Mr. Big. Jak powiedział Koppelman – bohater nie byłby sobą, gdyby nie obrócił wszystkiego w żart.

Billions sezon 6 – nowe odcinki w poniedziałki na HBO Go

REKLAMA