Jak powstawał serial "Miasto jest nasze"? Jon Bernthal zdradza imponujące szczegóły przygotowań do roli

"Miasto jest nasze" (Fot. HBO)

Jon Bernthal na poważnie wziął przygotowanie się do roli w "Miasto jest nasze". Przez trzy miesiące towarzyszył prawdziwym policjantom z Baltimore, którzy byli uwikłani w aferę.

Fani "The Wire" dobrze znają reporterski styl jego twórców, Davida Simona i George'a Pelecanosa, którzy powrócili w kwietniu na HBO z nową produkcją "Miasto jest nasze", skupiającą się na kolejnym rozdziale z historii policji Baltimore, czyli skandalu związanym z Gun Trace Task Force. Jak wygląda przygotowywanie aktorów do ról w tak realistycznych serialach? Rąbka tajemnicy uchylił Jon Bernthal.

Miasto jest nasze – Jon Bernthal o pracy policji

Jak się okazuje, pzygotowując się do roli skorumpowanego sierżanta Wayne'a Jenkinsa, Bernthal spędził trzy miesiące poznając policjantów pracujących w Baltimore, a także samo miasto. Co więcej, aktorowi udało się poznać i spędzić czas z policjantami, którzy byli zamieszani w aferę korupcyjną, o której opowiada serial. O swoich doświadczeniach aktor opowiedział w wywiadzie dla portalu Salon.

– Wiele z tych ubranych po cywilnemu mobilnych jednostek zostało rozwiązanych, ale wielu z tych gości z grupy Gun Trace Task Force ciągle pracuje. Wiele z ich karier zostało całkowicie zrujnowanych, ze względu na ich znajomość z Wayne'em. W szczególności kilku z nich – Tony Maggio, sierżant Nagavich i Keith Galliano – [to] goście, których poznałem naprawdę, naprawdę dobrze, którzy nadal wykonują pracę policyjną w dość podobny sposób.

Miasto jest nasze Jon Bernthal praca w policji

"Miasto jest nasze" (Fot. HBO)

Mobilne jednostki (flex unit squads) to oddziały policji w Baltimore, które zostawały wolną rękę w ściganiu przestępców. Jon Bernthal wyjaśnił, że zależało mu na zrozumieniu podejściu tych ludzi do pracy w policji – dlaczego działają właśnie tak, a nie inaczej.

– Wszyscy ci faceci są z tej społeczności. Oni dorastali w tej społeczności. Wierzę, że oni patrolują ulice z dobrych powodów, ale nadal to czynią. Oni ciągle [działają] na własnych warunkach, patrolują agresywnie. Naprawdę chciałem zrozumieć, co to znaczy. Myślę, że kiedy jesteś agresywny jako policjant, prowadzi to do wielu naruszeń czwartej poprawki, kropka.

Jon Bernthal mówi o wadach funkcjonowania policji

Jon Bernthal rozwinął, co ma na myśli. Aktor zauważa, że nastawienie "my kontra oni" z góry prowadzi do wielu problemów.

– To jest jakbyś tam był i nie czekał, aż przestępstwo się zdarzy. Idziesz tam i próbujesz zainicjować walkę z kryminalistami. Sama idea tego, że to my kontra oni, ta mentalność to często doskonały grunt pod tragedię i traumę. I niestety, w przypadku Wayne'a, idealny grunt pod korupcję.

Miasto jest nasze Jon Bernthal o pracy policji

"Miasto jest nasze" (Fot. HBO)

W rozmowie z brytyjską gazetą "The Guardian" aktor podkreślił, że policja nie może być ponad prawem.

– Policja musi ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. Z tego co słyszę od funkcjonariuszy policji, to to jest największy problem w pracy policji, że jest kultura zaprzeczania, że popełniło się jakiś błąd, wzajemne krycie się, brak wytykania wad. Myślę, że musimy się przez to przebić.

"Miasto jest nasze" to serial oparty na książce dziennikarza Justina Fentona pt. "We Own This City: A True Story of Crime, Cops and Corruption". Produkcja HBO pokazuje skandal korupcyjny wokół Baltimore Police Department's Gun Trace Task Force nagłośniony w 2017 roku, a także moralny upadek miasta, do którego doprowadziła polityka "zero narkomanii".

Miasto jest nasze – nowe odcinki co wtorek na HBO i HBO Max

REKLAMA