"Kto zabił Sarę?" w 3. sezonie popełnia największą zbrodnię, czyli zanudza widza – recenzja finałowej serii

"Kto zabił Sarę?" (Fot. Netflix)

Kto zabił Sarę? Jeśli jeszcze jesteście zainteresowani odpowiedzią na tytułowe pytanie, to sezon finałowy da na nie odpowiedź. Czy warto jej szukać? Omawiamy całość z pełnymi spoilerami.

Serial "Kto zabił Sarę?" nie powinien doczekać 3. sezonu. Ostatnie odcinki kompletnie zrujnowały produkcję, która w pierwszej odsłonie była szaloną operą mydlaną i telenowelą na sterydach. Wszystko, co zdarzyło się w 2. sezonie, nieco pogorszyło sprawę, ale sezon finałowy to kompletna katastrofa. To najnudniejsze zamknięcie dla telenoweli, jakie można sobie wyobrazić. Być może 20 lat temu wpisałoby się ono w nurt klasycznej telenoweli, chociaż nawet "Zbuntowany anioł" miał ciekawszy finał. Dzisiaj gdy oglądamy serial bawiący się konwencją, a nie wiernie odtwarzający prawidła gatunku, to nuda jest największą zbrodnią wobec widza. A taki jest właśnie finał "Kto zabił Sarę?". Nudny i rozczarowujący.

Kto zabił Sarę? – pusta trumna na dobry początek

Powrót do problemów Alexa Guzmána (Manolo Cardona) i rodziny Lazcano zaczynamy od – jakże klasycznego zdarzenia w telenoweli – otwarcia trumny Sary po to, aby przekonać się, że nie ma tam jej ciała. Alex zaczyna więc szukać powiązań pomiędzy doktorem Alanisem a Nicandro i odkrywa, że to ojciec Nicandro miał udział w zniknięciu jego siostry. Swoją drogą, to naprawdę zaskakujące, jak mógł zapomnieć, czym zajmował się ojciec jego kolegi. W końcu neuropsychiatra prowadzący eksperymentalną klinikę nie jest w ogóle podejrzany, gdy wokół niego znikają nastolatki (jego własna córka i koleżanka syna), czyż nie?

Widać jednak, że nowa warstwa fabularna, zbudowana na potrzeby 3. sezonu, powstała później, gdy serial zyskał już popularność, dlatego szwy tego, nie do końca przemyślanego, konceptu są bardzo wyraźne. Z tego powodu spoglądanie na nową perspektywę ostatnich wspólnych wakacji Sary, Rodolfo, Chemy i Alexa jest zupełnie inne niż w poprzednim sezonie. Teraz wiemy już, że Alex i Sara znali rodzinę Lazcano stosunkowo niedługo i za nieprzypadkową okazję do ich poznania odpowiada ojciec Nicandro, czyli szalony profesor neuropsychiatrii, Reinaldo (Jean Reno).

kto zabił sarę sezon 3 recenzja opinie

"Kto zabił Sarę?" (Fot. Netflix)

Największą katastrofą 3. sezonu "Kto zabił Sarę?" jest negowanie ustaleń dwóch poprzednich. W 1. sezonie oglądaliśmy Sarę jako ofiarę spisku zamożnych dzieciaków, w drugim jako zaburzoną psychicznie nastolatkę, która była zdegenerowana i zepsuta, dążyła do szybkiego wzbogacenia się poprzez szantaże i wykorzystywanie swoich zamożnych znajomych. Sezon 3 przedstawia ją ponownie jako ofiarę nadużyć, tym razem eksperymentu medycznego, w którym miała być swoistym królikiem doświadczalnym. Klinika Medusa, prowadzona przez doktora Reinaldo, miała eksperymentalnie leczyć schizofrenię, którą zdiagnozował u bohaterki doktor Alanis, a także – o zgrozo – "leczyć" homoseksualność i sprowadzać na "właściwe" tory zarówno kobiety, jak i mężczyzn.

Reinaldo zaczął od "leczenia" swojej córki Daniele, a matka Chemy zachęciła także swojego syna, aby spróbował tej kuracji. Jeśli dobrze pamiętacie, Chema (Eugenio Siller), czyli brat Rodolfo i Elisy, trafił do więzienia, przyznając się do zbrodni, której nie popełnił. W więzieniu padł ofiarą przemocy seksualnej innego więźnia i postanowił się zmienić. Ten wątek jest tak kuriozalny i obrzydliwy, że naprawdę trudno zrozumieć, kto wpadł na jego pomysł.

Kto zabił Sarę? – największa zbrodnia wobec widza

To wszystko, co twórcy zbudowali w 1. sezonie, czyli wyraziste, napisane zbyt grubą kreską postaci, które polubiliśmy, w 3. sezonie staje się karykaturą. Rodolfo (Alejandro Nones) w całym sezonie finałowym ma do powiedzenia może kilkanaście zdań, jego postać pozbawiona jest jakiegokolwiek znaczenia i sprawczości. Prawdopodobnie dlatego zostaje w finale zabity, żeby dodać dramatyzmu, a równocześnie ocalić postaci "ważniejsze" dla fabuły. Chema miota się w swojej walce z homoseksualnością. Muszę powtórzyć, że zostało to napisane i zagrane tak fatalnie, że nie sposób tego w żaden poważny sposób analizować i zrozumieć, dlaczego ten szalony pomysł zrodził się w głowach scenarzystów.

kto zabił sarę sezon 3 recenzja opinie

"Kto zabił Sarę?" (Fot. Netflix)

Tajemnicza klinika, głowa Meduzy, terapia konwersyjna, leczenie schizofrenii to wątki, które niejednokrotnie oglądaliśmy w telenowelach, ale wiele lat temu. Pomysł zupełnie się nie sprawdził w serialu bawiącym się konwencją gatunku. Niektórzy nazywają "Kto zabił Sarę?" thrillerem, ale w gruncie rzeczy to tylko podrasowana telenowela, która nawet w finale nie potrafiła dobrze rozegrać najpopularniejszych motywów. Nestor rodu, César Lazcano, trafił do więzienia, a jego żona Mariana do zakonu. I znowu daje o sobie znać klasyka gatunku. Kilka osób umiera, kilka dostaje szansę na nowe życie. Niestety, to jak opowiedziano historię Sary, jej matki, przyjaciółki i córki, woła o pomstę do nieba. Ktoś bardzo nie lubi kobiet, pisząc im takie biogramy. Uratować kobiety mogli tylko mężczyźni – Alex i César, bo Rodolfo i Chema zostali odstawieni na boczny tor. César trafia do więzienia z wyrokiem śmierci (dopadł go rak trzustki), a Alex z Elisą oraz córką Sary idą razem ku zachodzącemu słońcu.

Kto zabił Sarę? Finałowa odpowiedź rozczarowuje

Nie rozumiem też, dlaczego garderoba, uczesanie i makijaż Elisy (Carolina Miranda) w 3. sezonie stały się tak tandetne? Wcześniej nie było lepiej, ale to się tak bardzo nie zgadza ze statusem społecznym bohaterki w Meksyku, że nie mogę tego zignorować. Marifer, gorzej sytuowana pracownica średniego szczebla, prezentowała się znacznie lepiej niż zamożna studentka medycyny na prestiżowej uczelni. Wizerunek Elisy znacząco odbiegał od tego, jak nosiła się cała jej rodzina, więc może to element buntu przemawiał za takim outfitem? Nie był on jednak zbyt trafiony. Swoją drogą, nie mogę też przemilczeć, jak piękni, wzorowo umięśnieni są wszyscy bohaterowie. Idealna rodzina idealnie pięknych ludzi.

kto zabił sarę sezon 3 recenzja opinie

"Kto zabił Sarę?" (Fot. Netflix)

Scenariusz 3. sezonu "Kto zabił Sarę?" zrujnował wszystko, co było w tej historii ciekawe. Nic nie mogło pomóc, ani aktorstwo, ani zdjęcia w plenerze. Ostatni sezon jest tylko dla osób, które bardzo rozpaczliwie chcą poznać odpowiedź na tytułowe pytanie. Okazuje się, że Sara popełniła samobójstwo w klinice doktora Reinaldo, ponieważ nie chciała być jego więźniem, żyć w niewiedzy, co dzieje się z bratem i matką. Uznała, że to jedyny sposób, żeby odebrać szaleńcowi to, na czym mu najbardziej zależy. Było to wyjątkowo trzeźwe i dojrzałe zachowanie, co po raz kolejny dowodzi, że to, jak została napisana Sara, jest bardzo niespójne, a przez to mało wiarygodne.

Kto zabił Sarę? – 3. sezon dostępny na Netfliksie

REKLAMA