Kto w tym roku dostanie Emmy? Typujcie z nami!

"Breaking Bad" (Fot. AMC)

"Breaking Bad" (Fot. AMC)

"Mad Men", "Breaking Bad", a może zeszłoroczny hit jesieni, "Homeland"? "Modern Family" czy "Girls", a może "Veep"? Kto dostanie Emmy w najważniejszych kategoriach? Którzy aktorzy zostaną uhonorowani? Oto moje przypuszczenia i pobożne życzenia.

Zanim zabierzemy się za typowanie, otwórzcie w drugiej karcie przeglądarki artykuł z tegorocznymi nominacjami, bo inaczej nie do końca będziecie wiedzieć, o czym mówię. Poniżej piszę, kto według mnie wygra i kto według mnie powinien wygrać. Nie wiem, co z tego się sprawdzi, pewnie mniej niż bym chciała. Dlatego zachęcam do podawania własnych typów. Prawdę poznamy w nocy z niedzieli na poniedziałek (w Polsce transmisję uroczystości na żywo znajdziecie w HBO).

NAJLEPSZY SERIAL DRAMATYCZNY
Kto wygra? Uważam, że wygra "Homeland", laureat Złotego Globa w podobnej kategorii. Amerykanie zakochali się w tym serialu jeszcze bardziej niż my i, w przeciwieństwie do mnie i wielu czytelników Serialowej, nie uważają, że finał był słaby. A jeśli nie "Homeland", to pewnie "Mad Men". "Breaking Bad" zaliczył znakomity sezon (mówię tu o 4. sezonie), ale nie ma szczęścia w tej kategorii. "Downton Abbey", "Gra o tron" i "Zakazane imperium" robią tu za tło - piękne, ale tylko tło.
Kto powinien wygrać? Nie "Homeland". "Mad Men", który jak na złość hejterom zaliczył genialny powrót, lub "Breaking Bad", którego 4. sezon był moim zdaniem do tej pory najlepszy. "Homeland" to bardzo dobry serial, ale nie tak oryginalny, pomysłowy, nie tak bezbłędnie napisany jak dwa hity stacji AMC.

NAJLEPSZY SERIAL KOMEDIOWY
Kto wygra? Zapewne "Modern Family", bo zdaje się, że ci, którzy mają tu prawo głosu, od dawna nie widzieli żadnej innej komedii.
Kto powinien wygrać? Nie zrozumcie mnie źle, "Modern Family" to sympatyczny serial i na pewno jedna z najlepszych emitowanych obecnie komedii. Ale bardzo mi tu brakuje dwóch produkcji, które uważam za znacznie ciekawsze - "Parks and Recreation" i "Louie". Może więc "Girls"? Tak, zdecydowanie nie miałabym nic przeciwko docenieniu świeżego serialu Leny Dunham w tej kategorii. Cień nadziei na to chyba jest.

NAJLEPSZA AKTORKA W SERIALU DRAMATYCZNYM
Kto wygra? Wygra Claire Danes.
Kto powinien wygrać? Zdecydowanie Claire Danes. Jej występ w 1. sezonie "Homeland" był po prostu wielki. W nominacjach brakuje mi Jessiki Pare, czyli wspaniałej Megan z "Mad Men". Nie dostałaby nagrody i tak, ale nominowanie Elisabeth Moss, która była w 5. sezonie prawie niewidoczna, zamiast niej, to kolejny dowód na to, jak bardzo ci państwo lubią piosenki, które już znają.

NAJLEPSZY AKTOR W SERIALU DRAMATYCZNYM
Kto wygra? Mam nadzieję, że Bryan Cranston. To, co pokazał w dwóch ostatnich sezonach "Breaking Bad", to po prostu mistrzostwo. Zagrozić mu może Damian Lewis ("Homeland"), ale nie sądzę, by tak się stało.
Kto powinien wygrać? Zdecydowanie Bryan Cranston. Uwielbiam Jona Hamma, ale Don Draper to od lat ten sam gość, którego granie chyba już jest rutyną. A Walter White z każdym sezonem zadziwia nas coraz bardziej i bardziej. Cranston musi wygrać.

NAJLEPSZA AKTORKA W SERIALU KOMEDIOWYM
Kto wygra? Nie mam pojęcia, kto wygra. Może Julia Louis-Dreyfus? Może Zooey Deschanel? Może Lena Dunham? Nie wiem. Dużo fajnych dziewczyn, sama mam kłopot z wyborem.
Kto powinien wygrać? Ale po namyśle głosuję na Amy Poehler. To był mocny sezon "Parks and Recreation", w którym główna bohaterka przeżyła sporo dramatów - i Amy dała radę z tą huśtawką emocji. A jeśli nie Amy, to Lena Dunham za mocne wejście.

NAJLEPSZY AKTOR W SERIALU KOMEDIOWYM
Kto wygra? Albo Jim Parsons, albo Louis C.K.
Kto powinien wygrać? Louis C.K. za wyznaczanie nowych torów dla telewizyjnej komedii.

NAJLEPSZA AKTORKA DRUGOPLANOWA W SERIALU DRAMATYCZNYM
Kto wygra? I znów nie mam pojęcia, kto wygra. Może Maggie Smith, może Christina Hendricks, może Christine Baranski albo Archie Panjabi? A może Anna Gunn? Tylko Joanne Froggatt z "Downton Abbey" nie do końca mi tu pasuje, nie była w 2. sezonie aż tak świetna.
Kto powinien wygrać? Uff, tu nie jest mi łatwo dokonać wyboru. Ale najbardziej bym się ucieszyła, gdyby doceniono Christine Baranski, której postać w "The Good Wife" z roku na rok jest coraz ciekawsza.

NAJLEPSZY AKTOR DRUGOPLANOWY W SERIALU DRAMATYCZNYM
Kto wygra? Giancarlo Esposito przyćmił wszystkich i sądzę, że zostanie to zauważone.
Kto powinien wygrać? Giancarlo Esposito. Aczkolwiek będzie mi smutno, że Jared Harris będzie musiał obyć się bez Emmy, w końcu zaliczył zapadający w pamięć występ w 5. sezonie "Mad Men".

NAJLEPSZA AKTORKA DRUGOPLANOWA W SERIALU KOMEDIOWYM
Kto wygra? Kathryn Joosten, która zmarła niedługo po finale "Desperate Housewives". Bo to był świetny występ, a trochę sentymentalizmu nigdy nie zaszkodzi.
Kto powinien wygrać? Kathryn Joosten.

NAJLEPSZY AKTOR DRUGOPLANOWY W SERIALU KOMEDIOWYM
Kto wygra? Zapewne któryś z czterech (!) nominowanych w tej kategorii panów z "Modern Family".
Kto powinien wygrać? Zdecydowanie głosuję na Billa Hadera z "Saturday Night Live". I przeciwko Maksowi Greenfieldowi, który gra potwornie sztampową postać w "New Girl". Niech już lepiej wygra ktoś z "Modern Family", skoro Hader wielkich szans nie ma. Ale nie powinno się nominować czterech osób z jednego serialu w tej samej kategorii. Zwłaszcza że ciekawych facetów w komediach naprawdę nie brakuje. Nick Offerman choćby. Albo ktoś z "Community". Albo nawet z powoli już odchodzącego "30 Rock". Naprawdę jest kogo tu nominować.

Nie widziałam wszystkich nominowanych miniseriali i filmów TV, więc pewnie nie powinnam się wypowiadać. Sądzę, że w głównej kategorii wygra "American Horror Story", a wolałabym "Sherlocka". Bardzo mnie dziwi nominacja Ashley Judd. "Missing" to fatalny serial, który skasowano, bo nikt go nie chciał oglądać. Okropne w nim było w zasadzie wszystko i nagle nominacja do Emmy? Za co? Za bycie wielką gwiazdą, która zstąpiła na mały ekran?

Tyle ode mnie, teraz czas na Was! Jakie są Wasze nadzieje i oczekiwania dotyczące tegorocznych Emmy? Kogo brakuje Wam wśród nominowanych? Komentujcie!

REKLAMA