Sydney Sweeney zdradziła kulisy scen seksu z "Euforii". Nie tylko "Bridgertonowie" mają dziwne rekwizyty

"Euforia" (Fot. HBO)

Czego używają aktorzy "Euforii", by sceny seksu były jak najbardziej realistyczne? Sydney Sweeney ujawniła zaskakujące kulisy produkcji. Rekwizyty są równie dziwne co u "Bridgertonów".

Podczas rozmowy zorganizowanej przez Variety w ramach cyklu "Actors on Actors" Sydney Sweeney opowiedziała Christinie Ricci ("Yellowjackets"), czego używają przy okazji kręcenia scen seksu. Podczas gdy aktorzy z "Bridgertonów" używali piłki do siatkówki jako bariery, ekipa serialu "Euforia" korzysta z innych sztuczek.

Euforia – Sydney Sweeney o kulisach scen seksu

Cykl wywiadów "Actors on Actors", to rozmowy dwójki aktorów, które toczą się bez udziału dziennikarzy. Aktorzy siadają i rozmawiają między sobą o swoim fachu i podejściu do niego na podstawie swoich ostatnich projektów.

W jednym z odcinków Christina Ricci powiedziała, że Sydney Sweeney musi mieć pewnie dość rozmów o scenach seksu. Ale równocześnie dodała: "Wydaje się, że macie dużą wolność w tym, co robicie".

– To bardzo bezpieczne środowisko. Jestem szczęściarą, że pojawiłam się [w show-biznesie] w czasie, w którym tak dużo myśli się o tym procesie, teraz mamy koordynatorów intymności – powiedziała Sydney Sweeney.

Christina Ricci przyznała, że nigdy z kimś takim nie pracowała. Sydney Sweeney postanowiła więc przybliżyć, jak to wygląda.

– To naprawdę ciekawe, ponieważ to jest jak koordynator kaskaderów dla sceny seksu. Przynoszą narzędzia.

Ta odpowiedź mono zaskoczyła Christinę Ricci, która zapytała: "Niemożliwe. Przestań. Jakie narzędzia?".

– Czasami jest mata do jogi, która możecie położyć pomiędzy sobą. Albo coś w stylu poduszek, które zakładasz, lub klocki do jogi – to są dziwne rzeczy. I nawet, jeżeli się na coś zgodziłaś, oni pytają się ciebie w dniu kręcenia: "Czy zmieniłaś zdanie? Bo możesz". To naprawdę miłe. Nigdy nie czułam się niekomfortowo.

Christina Ricci odpowiedziała, że sama od dawna nie kręciła sceny seksu.

– Nie kręciłam scen seksu od kilku lat. Jestem w tym wieku, w którym nie proszą już, żeby je robić. Wiesz, nigdy ich nie lubiłam.

Ostatnio Sydney Sweeney zdradziła, że nie była pewna, czy zagrać w "Euforii" i była bliska wybrania innego projektu. Niestety, na kolejne odcinki serialu przyjdzie nam jeszcze zaczekać – na chwilę obecną nie wiadomo, kiedy ekipa wróci na plan.

Euforia jest dostępna na platformie HBO Max

REKLAMA